« Powrót do Velaxin ER (Wenlafaksyna)
Wielu pacjentów wyraża pozytywne opinie na temat Velaxin ER i Wenlafaksyny jako leków przeciwlękowych i przeciwdepresyjnych. Wśród doświadczeń występują skutki uboczne, takie jak suchość w ustach, problemy ze snem, bóle głowy czy zaburzenia żołądkowe, jednak większość z nich ustępuje po pewnym czasie.
Mam doświadczenie jako osoba kiedyś bliska, osoby uzależnionej od tego leku (Velaxin).
Uważam że to powinno być wyraźnie w ulotce zaznaczone, czego początkujący lekarz może nie zauważyć, jak głębokie i niekorzystne, zmiany w osobowosci/ zachowaniu pacjenta mogą się pojawić w trakcie kilkuletniego leczenia wenlafaksyną. I lekarz/ medycyna w ogóle, może już nigdy nie być w stanie tego naprawić, żadną zmianą leku czy psychoterapią….Zmiany w mózgu są najpewniej nieodwracalne. Pacjent którego znałam jest tak zaburzony że samego siebie i wszystkich naokoło robi w konia (okłamuje), przyjmuje ten lek tak naprawdę na poprawę nastroju by wyeliminować sobie co najwyżej spadki formy (takie bardziej depresyjne stany) po wybuchach gniewu. Ale zmiany w postrzeganiu rzeczywistości następują, i lek te zmiany trochę stłumią, tak że łatwo je przeoczyć. Odstawianie wenlafaksyny to wg mnie koszmar. Mój związek się rozpadł. Byly partner mnie obarczył winą za wszelkie zło w naszym związku, traktował jak worek treningowy do wywalania złych emocji. Każdą rozmowę obracał w kłótnię. I po próbie odstawienia czym prędzej wrócił do leku, dzięki któremu ma pustą chatę i święty spokój w życiu. Mnie wywalił woęc zostalam z niczym. I rzecz jasna psychiatra z terapeutką, przyklasnęli męża potrzebie zyciowych zmian, cieszą się pewnie że on dalej w terapii i grzecznie lek przyjmuje a ja..? zostałam na bruku.. I owszem też potrzebuję terapii ale mnie na nią nie stać.
Jestem dopiero na początku leczenia.Ale po 2 tyg.czuję się lepiej.Najgorzej jest rano ale póżniej po śniadaniu i kawce dużo lepiej.Chodzę regularnie na wizyty do lekarza i biorę tabletki według zaleceń.. Apetyt mniejszy samopoczucie w miarę ale myślę że wszystko pomału wróci do normy.Dziękuję za opinie i proszę za mnie trzymać kciuki.
Biorę wenlafaksyne już długo i czuję się dobrze, bardzo dobry lek
Velaxin bardzo mi pomógł ale okazało się, że osłabia działanie tamoxifenu i lekarz zmienił lek na inny który nie działa. Jestem załamana.
Biore obecnie dawkę 225 zaczynałam od 37.5 małymi kroczkami widzę poprawę wspieram się xanxem ale próbuje go odstawic dla mnie to wybawienie
To najlepszy lek na depresję lękową.Biorę dawkę150
W moim przypadku lekarz przepisał mi Velaxin ER na depresyjną nerwicę, początkowo w dawce 37,5 mg, raz dziennie przez 8 dni, a następnie zalecił zwiększenie dawki do 75 mg, co zgodnie z zaleceniem zrobiłam. Około 8. dnia przyjmowania dawki 75 mg zaczęłam czuć się gorzej, doświadczałam wewnętrznego niepokoju, bólu głowy i ogólnego złego samopoczucia.
Skontaktowałam się z lekarką, która stwierdziła, że takie objawy mogą wystąpić na początku, ale ponieważ złe samopoczucie utrzymywało się przez kolejne dwa dni, zasugerowała, abym przez 10 dni ponownie przyjmowała dawkę 37,5 mg, a następnie wróciła do dawki 75 mg. Od niedzieli znowu przyjmuję 75 mg, a dzisiaj pojawiły się ponownie te same objawy: wewnętrzny niepokój, guz w gardle i problemy z koncentracją. Kiedy przyjmowałam niższą dawkę, tj. 37,5 mg, czułam się normalnie, bez tych uciążliwych efektów.
Mam 40 lat i cierpię na przewlekłą depresję od ponad 15 lat. Próbowałam wielu leków na przestrzeni lat, ale nigdy nie czułam się do końca „swoją”. Wszystko to zmieniło się, kiedy moja psychiatra zaproponowała mi Velaxin ER. Muszę przyznać, że początkowo byłem nieco zaniepokojona. Zmiana leku zawsze oznacza ryzyko – a co jeśli nie zadziała? A co jeśli skutki uboczne będą nie do zniesienia? Ale zdecydowałam się na tę zmianę, mając nadzieję na poprawę.
Początkowe dni były trudne. Miałam bóle głowy, czułam się nieco oszołomiona, ale moja lekarka zapewniła mnie, że to normalne i powinnam dać swojemu ciału czas na adaptację. I miałam rację, że zaufałam jej. Po kilku tygodniach skutki uboczne minęły, a ja zaczęłam czuć się inaczej. Było to subtelne, ale zauważyłam, że rzeczy, które wcześniej były dla mnie ogromnym wysiłkiem, stały się łatwiejsze. Miałam więcej energii, mogłam skupić się na swojej pracy, zaczęłam cieszyć się spotkaniami ze znajomymi.
Po pół roku terapii mogę śmiało powiedzieć, że Velaxin ER dał mi życie z powrotem. Nie jestem „wyleczona” – depresja to choroba przewlekła, ale teraz jestem w stanie ją kontrolować, a nie ona mnie. Polecam ten lek wszystkim, którzy walczą z depresją, ale zawsze pod kontrolą specjalisty. Pamiętajcie, że każde ciało reaguje inaczej na leki, a to, co działa na mnie, niekoniecznie musi działać na was. Ale jeśli jesteście na etapie poszukiwania leku, który pomoże wam wrócić do normalnego życia, Velaxin ER jest zdecydowanie wart rozważenia.
Cierpiałem na ciężką depresję i lęki przez większość mojego dorosłego życia. Próbowałem różnych leków, ale niektóre z nich miały nie do zniesienia skutki uboczne, podczas gdy inne po prostu nie pomagały. Wszystko zmieniło się, gdy mój lekarz zaproponował mi Wenlafaksynę.
Początkowo byłem sceptyczny. Kiedy zaczynałem, skutki uboczne były silne – miałem zawroty głowy, był nieco senny i miałem problemy z koncentracją. Ale lekarz zapewnił mnie, że to normalne na początku i że powinienem wytrwać.
I cieszę się, że tak zrobiłem. Po około dwóch tygodniach skutki uboczne zaczęły ustępować, a zauważyłem zasadniczą różnicę w swoim nastrój i poziomie lęku. Znalazłem w sobie energię, której wcześniej nie miałem, i stopniowo zacząłem odzyskiwać kontrolę nad swoim życiem. Wenlafaksyna nie jest lekiem, który „naprawi” wszystko, ale dla mnie była to nieoceniona pomoc w walce z depresją i lękiem. Poleciłbym go każdemu, kto zmaga się z podobnymi problemami.
Jestem matką dwójki dzieci i od kilku lat zmagam się z depresją poporodową i lękiem. Moja terapeutka zaproponowała mi wenlafaksynę jako część mojego planu leczenia. Początkowo była to dla mnie duża zmiana. Skutki uboczne były dość ciężkie w pierwszych dniach, zwłaszcza nudności i suchość w ustach, co nie było łatwe do zniesienia, zwłaszcza gdy musiałam zajmować się dziećmi.
Ale z czasem te skutki uboczne minęły. Co więcej, poczułam, że moje nastroje stają się stabilniejsze. Nie czuję się już tak przytłoczona i zaczynam znów cieszyć się małymi rzeczami, które wcześniej wydawały mi się nieosiągalne. Nie jestem jeszcze tam, gdzie chciałabym być, ale czuję, że idę w dobrym kierunku.
Nie mogę jeszcze powiedzieć, że wenlafaksyna jest moim „cudownym lekiem”, ale na pewno pomaga mi przetrwać trudne dni. Chciałabym podkreślić, że lek ten nie działa od razu i wymaga cierpliwości, ale warto dać sobie szansę.
Od dłuższego czasu cierpiałem na lęk i depresję. Początkowo nie chciałem przyjmować żadnych leków, myślałem, że mogę sobie z tym poradzić sam. Ale to nie było takie proste. Moja lekarka przepisała mi Velaxin ER, który przyjmuję od ostatnich kilku miesięcy. Początkowo efekty były niewielkie i odczuwałem pewne skutki uboczne, takie jak suchość w ustach i problemy ze snem. Ale po dwóch tygodniach, kiedy mój organizm zaczął się dostosowywać, zauważyłem istotną poprawę. Teraz jestem w stanie cieszyć się każdym dniem, mam więcej energii i nie odczuwam tak silnego lęku. Poleciłbym Velaxin ER osobom borykającym się z podobnymi problemami, ale zaznaczam – zawsze pod ścisłą kontrolą lekarza.
Moje doświadczenie z Velaxin ER nie było najlepsze. Początkowo odczuwałem ulgę, ale po kilku tygodniach zauważyłem, że mój lęk zaczął wracać, a skutki uboczne, które odczuwałem (bóle głowy i suchość w ustach), nie ustępowały. Na szczęście moja lekarka była otwarta na zmianę leku, co pomogło mi znaleźć coś, co działało lepiej.
Jestem młodą osobą, która boryka się z ciągłym niepokojem i lękami. Velaxin ER zasugerował mi mój lekarz i na początku byłam sceptyczna. Przez pierwsze dwa tygodnie miałam problemy z zaburzeniami żołądkowymi, co dodatkowo zniechęcało mnie do tego leku. Ale po tym czasie skutki uboczne ustąpiły, a ja poczułam ulgę, jakiej dawno nie doświadczyłam. Jestem teraz w stanie skupić się na swojej pracy, nie jestem już tak zestresowana. Czuję się spokojniejsza, zdecydowanie polecam Velaxin ER, ale radzę cierpliwie przeczekać początkowe skutki uboczne.
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 5 grudnia 2025