Bezpieczna praktyka to unikać alkoholu podczas terapii Symescitalem. Gdy jednak wypijesz symboliczny kieliszek czy małe piwo, ryzyko zwykle nie jest duże, pod warunkiem że leczenie trwa już dłużej, dawka jest stabilna i nie występują nasilone skutki uboczne.
Symescital (escitalopram) działa na układ nerwowy podobnie jak alkohol, więc ich połączenie może wzmacniać senność, zawroty głowy i spowolnienie reakcji. To zwiększa ryzyko upadków czy wypadków drogowych. Alkohol może też pogarszać nastrój i lęk następnego dnia, co podważa efekty leczenia. Dodatkowo zarówno escitalopram, jak i alkohol mogą wpływać na układ krzepnięcia i zwiększać ryzyko krwawień z przewodu pokarmowego.
Nie pij w ogóle w pierwszych tygodniach terapii ani po każdej zmianie dawki. Zdecydowanie zrezygnuj z alkoholu, jeśli masz choroby wątroby, zaburzenia rytmu serca, przyjmujesz inne leki działające na mózg (np. nasenne, uspokajające, opioidy) albo jeśli już odczuwasz nasilone skutki uboczne leku.
Jeśli jednak zdarzy się wypić, wybierz małą porcję (lampka wina, małe piwo), najlepiej podczas posiłku, nigdy nie prowadź samochodu i obserwuj, jak organizm reaguje. U niektórych nawet mała dawka alkoholu może powodować kołatania serca, niepokój czy bezsenność.
Ostatnia aktualizacja: 29 września 2025