Opinie na temat Ranofrenu są mieszane, ale dominuje pozytywne nastawienie. Dzięki temu lekowi na receptę, wiele rodzin odzyskało spokój, choć początkowe skutki uboczne były wyzwaniem. Wszyscy zgodnie podkreślają, że pomimo początkowych trudności, cierpliwość i konsekwencja w zażywaniu leku przyniosły ostatecznie ulgę i poprawę jakości życia.
Mam nerwicę i moja opinia może nie być obiektywna, ale lekarz mi to przepisał. Źle się po tym czuję, niby jestem spokojna ale w środku czuję ataki nerwicy. Poza tym jakieś drżenia po leku a najgorsze to jakaś pustka uczuciowa. To jest nie do zaakceptowania. Mi szkodzi a nie pomaga.
Mam 21 lat, ranofren brałam niecałe 3 lata na objawy depresji i ciężkich zaburzeń lękowych, już piszę co o nim uważam. U mnie sprawdzał się bardzo dobrze, naprawdę, bardzo. Był to taki mój bezpieczny środek, który uspokajał, pozwalał zasnąć i dawał mi siły w codziennym życiu. Poza takim jego działaniem nie jestem bardziej w stanie go ocenić, gdyż poza nim brałam jeszcze kilka innych leków. Ale te skutki były niezwykle widoczne, wyciszenie i umocnienie dobrego nastroju. Faktycznie spełniał swoją funkcję. ALE, niestety u mnie przez cały okres zażywania ranofren powodował zwiększone łaknienie. W początkowym okresie nie było z tym problemu gdyż miałam dość dużą niedowagę spowodowaną lękiem, ale później zaczęło mi to przeszkadzać. Przytyłam naprawdę sporo i z tego względu po tych kilku latach kończę kurację tym lekiem. Ale sądzę, że fakt iż przez tak wiele miesięcy przymykałam oko na ten nad wyraz widoczny skutek uboczny, jest dowodem jak ważne było dla mnie podtrzymywanie jego pozytywnego działania. Jeśli nowe środki nie podziałają na sen, będę skora do niego wrócić znając dyskomfort jaki towarzyszy tyciu. Ogólnie rzecz biorąc, godny polecenia!!
Mój ojciec zawsze był moją skałą. Ale kiedy zdiagnozowano u niego schizofrenię, nagle nasze role się odwróciły. Przyznaję, że to było dla mnie trudne, ale wiedziałam, że muszę być tam dla niego. Kiedy zaczęliśmy leczenie Ranofrenem, byłem pełna nadziei. I na szczęście, ten lek naprawdę zadziałał. Ojciec na początku miał nieco problemów z efektami ubocznymi, ale teraz jest w stanie je kontrolować. Cieszę się, że mogę widzieć poprawę w jego stanie. Ranofren pomógł nam zwrócić trochę normalności do naszego życia, a za to jestem wdzięczna.
Kiedy po raz pierwszy dostałam diagnozę – schizofrenia, czułam, że moje życie się kończy. Ale potem, z pomocą mojego lekarza, zaczęłam stosować Ranofren. Zajęło mi trochę czasu, aby się do niego przyzwyczaić – na początku miałam suchość w ustach i ciągłe uczucie senności. Ale te objawy z czasem minęły, a efekty, które dawał mi Ranofren, były zdecydowanie warte tego początkowego dyskomfortu. Dziś, dzięki temu lekowi, jestem w stanie prowadzić prawie normalne życie. Nie jestem już tak lękliwa, moje myśli nie są już tak chaotyczne, a halucynacje zniknęły. Oczywiście, choroba nadal jest ze mną, ale teraz mam na nią kontrolę.
Od kilku miesięcy biorę Ranofren z powodu objawów schizofrenii, które zaczęły się pojawiać w moim życiu jak grom z jasnego nieba. Choć początkowo sceptycznie podchodziłam do stosowania leków, to Ranofren okazał się dla mnie prawdziwym wybawieniem. Przez długi czas walczyłam z trudnościami, które niosła ze sobą moja choroba. Głosy w głowie, omamy, paranoja. Było ciężko, ale z pomocą terapeuty zdecydowałam się na leczenie farmakologiczne. I jestem za to wdzięczna. Wreszcie mogę funkcjonować normalnie. Ranofren w moim przypadku działa wyjątkowo dobrze. Omamy zniknęły, a ja zaczęłam cieszyć się życiem. Czasem czuję się trochę senna, ale to nic w porównaniu z tym, co było wcześniej.
Moja córka, Kasia, zaczęła brać Ranofren dwa lata temu, gdy zdiagnozowano u niej schizofrenię. Było to dla nas wszystkich bardzo trudne do zaakceptowania. Ale wiedzieliśmy, że musimy zrobić wszystko, aby jej pomóc. Na początku były pewne trudności – Kasia była bardzo ospała, miała problemy z koncentracją. Ale po kilku tygodniach jej organizm zaczął się przyzwyczajać do leku, a te skutki uboczne stopniowo zanikały. Teraz, po dwóch latach, widzę ogromną różnicę. Kasia jest stabilna, spokojna, jest w stanie normalnie funkcjonować. Ranofren pomógł mojej córce wrócić do normalnego życia, za co jestem mu niezmiernie wdzięczna.
Moja przygoda z Ranofrenem zaczęła się rok temu, kiedy zdiagnozowano u mnie schizofrenię. Początkowo byłem bardzo zaniepokojony, zarówno samą diagnozą, jak i perspektywą zażywania leków na całe życie. Ale zdecydowałem, że skoro nie mam wyboru, to spróbuję podejść do tego z jak najlepszą postawą. I wiecie co? Ranofren działa. Oczywiście, to nie jest lek, który działa od razu – pierwsze poprawy zauważyłem dopiero po kilku tygodniach. Ale teraz czuję się naprawdę dobrze. Ranofren pomógł mi wrócić do normalnego życia. Z tym lekiem czuję, że mam kontrolę nad moją chorobą, a nie ona nade mną.
Stosuję Ranofren od kilku lat i jestem z tego leku bardzo zadowolona. Przy mojej chorobie, schizofrenii, jest to naprawdę skuteczne narzędzie. Nie doświadczyłam żadnych poważnych skutków ubocznych, co jest dla mnie dużym plusem. Czasem czuję lekką senność, ale nie na tyle, aby przeszkadzała mi w codziennych obowiązkach. Dzięki Ranofrenowi wróciłam do normalnego życia – mogę pracować, spędzać czas z rodziną i prowadzić normalne życie. Jestem wdzięczna, że mam dostęp do takiego leku.
Stosuję Ranofren od ponad 2 lat i muszę przyznać, że ten lek bardzo pomógł mi z moją schizofrenią. Mam mniej halucynacji, nie czuję już takiego lęku i generalnie jestem w stanie cieszyć się życiem znacznie więcej niż przed zażyciem tego leku. Co prawda, muszę przyznać, że miałam kilka skutków ubocznych, takich jak suchość w ustach i senność, ale te efekty uboczne są do zniesienia w porównaniu z tym, co przeżywałam przed Ranofrenem. Moja jedyna obawa to możliwość odstawienia leku – wiem, że może to być trudne. Ale na razie cieszę się tym, co mam i jak pomaga mi Ranofren.
Jestem na Ranofrenie od prawie roku. Moja diagnoza to schizofrenia paranoidalna. Przyznam, że początki były ciężkie. Zmagałem się z niemożnością skupienia, a senność przez pierwsze tygodnie była wręcz paraliżująca. Ale teraz, kiedy mój organizm przyzwyczaił się do leku, jest naprawdę dobrze. Właściwie, czuję się jak nowy człowiek. Moje myśli są uporządkowane, objawy psychotyczne ustały. Zauważyłem nawet poprawę w koncentracji, czego się nie spodziewałem. Jednym z mankamentów jest to, że czasem czuję się nieco obojętny na otoczenie, ale to niewielka cena za spokój w głowie.
Mój syn, zdiagnozowany został z schizofrenią w wieku 26 lat. Był to dla nas ogromny cios. Kiedy lekarz zasugerował Ranofren, byłem sceptyczny, ale desperacko szukałem dla Michała pomocy. Początkowo skutki uboczne były dla niego ciężkie do zniesienia – miał suchość w ustach, był ospały, ale z czasem te objawy zaczęły ustępować. Teraz, po prawie roku leczenia Ranofrenem, widzę znaczną poprawę w stanie Michała. Nadal ma lepsze i gorsze dni, ale zdecydowanie jest lepiej niż przed rozpoczęciem leczenia. Oczywiście, Ranofren nie jest magicznym rozwiązaniem, ale zdecydowanie pomógł mojemu synowi w jego walce ze schizofrenią.
Mam mieszane uczucia wobec Ranofrenu. Z jednej strony, pomógł mi w walce z objawami schizofrenii, z drugiej – nie mogę pozbyć się uczucia suchości w ustach i nieprzyjemnej senności. Lekarz mówi, że to normalne skutki uboczne, ale dla mnie są one naprawdę uciążliwe. Moje życie zdecydowanie się poprawiło od kiedy zacząłem terapię Ranofrenem, ale te skutki uboczne czasami naprawdę utrudniają mi życie. Mimo to, uważam że warto brać ten lek. Objawy mojej choroby się cofnęły i choć nie jest idealnie, to jest dużo lepiej niż było.
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 5 lipca 2025