Opinie pacjentów o leku Lyrica są ogólnie pozytywne, szczególnie w kontekście łagodzenia przewlekłych bólów nerwowych i fibromialgii. Pacjenci zauważają istotną poprawę jakości życia dzięki lekowi, mimo początkowych obaw związanych z potencjalnymi skutkami ubocznymi.
Biorę Liryca o 8 lat na moje bóle Polineuropatyczne .Zaczynałam od dawki 75 mg 2×dziennie ,obecnie biorę 300mg ×2 razy dziennie .Na pewno jestem od niej uzależniona ,ale dzięki temu lekowi mogę chodzić i w miarę normalnie żyć .Ból nie jest całkowicie zniwelowany ,Liryca ,spowodowała też przybranie na wadze ,i odczuwam zamazany obraz .Próbowałam wiele leków ,wlewy z lidokainy, marihuanę lecznicza w kroplach,plastry przeciwbólowe nic nie pomagało w takim stopniu jak Liryca .Polineuropatia jest spowodowana rzadka choroba Zespół Poems .Być może przy innych schorzeniach ,ból może być mniej odczuwalny .
Dla mnie (kobieta, 35 lat, 52 kg) mam również problemy z plecami, stawami i jelitami. Ale pierwszy rok na Lyricy był niesamowity. Bardzo pomogła na mój ból. Czułam się świetnie. Ale pewnego razu ktoś ukradł mi butelkę. I wtedy wszystko poszło szybko z górki. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo jestem od niej zależna. Cierpiałam strasznie. Ból był niewyobrażalny, jak najgorszy atak na sterydach. Potem zdałam sobie sprawę, że bałam się być bez niej… to nie było w porządku. Zaczęłam stopniowo odstawiać lek. Jeśli chodzi o objawy i skutki uboczne… na początku sprawiała, że byłam zmęczona. Nigdy nie mogłam przekroczyć 75 mg. 75 mg zabierało mój ból, nie sprawiało, że czułam się dziwnie, ale 100 i 150 mg sprawiały, że byłam GŁUPIA JAK WÓR KARTOFLI. Nie mogłam już szybko myśleć. Nie mogłam wykonywać wielu zadań naraz w pracy, co było ogromnym wymogiem pracując w firmie oprogramowania … to było podobne do mojego doświadczenia z gabapentyną. Chociaż gabapentyna faktycznie spowodowała, że moje oczy poruszały się w przeciwnych kierunkach, wpadałam na ściany i tym podobne. Ale na obu lekach częściej upuszczałam rzeczy. Nie miałam już refleksów. Częściej potykałam się i upadałam. Neurologicznie, Lyrica jest dużo łagodniejsza niż gabapentyna…
Jestem osobą aktywną zawodowo i matką dwóch nastoletnich dzieci. Diagnozowano u mnie fibromialgię kilka lat temu i próbowałam różnych leków, zanim w końcu otrzymałam Lyricę. Moja nadzieja na poprawę była już na granicy załamania.
Kiedy zaczęłam brać Lyricę, początkowo nie zauważyłam znaczącej poprawy. Ale mój lekarz powiedział mi, że potrzeba czasu, żeby lek zaczął działać, więc kontynuowałam. Po kilku tygodniach zaczęłam zauważać różnicę. Ból nie zniknął całkowicie, ale stał się zdecydowanie mniej intensywny. Mogłam w końcu normalnie spać i funkcjonować przez cały dzień.
Jednak moje doświadczenia z Lyricą nie są całkowicie pozytywne. Skutki uboczne, które doświadczam, przede wszystkim zawroty głowy i przyrost masy ciała, są dla mnie trudne do zaakceptowania. Zdecydowałam jednak, że skorzyści wynikające z użycia Lyricy przeważają nad tymi skutkami ubocznymi.
Cierpiałem na przewlekły ból nerwowy od lat. Próbowałem różnych leków przeciwbólowych, ale żaden z nich nie działał tak jak Lyrica. Kiedy zaczynałem leczenie Lyricą, zdecydowanie obawiałem się potencjalnych skutków ubocznych, jakie przeczytałem w ulotce. Jednak był to mój ostatni bastion i postanowiłem spróbować.
Początkowo odczuwałem pewne skutki uboczne, głównie lekką senność, ale to minęło po kilku dniach. Z czasem zaczęła działać przeciwbólowo. Moja codzienność, która była wcześniej nacechowana nieznośnym bólem, stała się znośna. Zaczynałem od 50 mg dwa razy dziennie, ale moja dawka została zwiększona do 75 mg dwa razy dziennie po kilku tygodniach.
Na przestrzeni ostatnich 4 miesięcy, Lyrica pomogła mi odzyskać kontrolę nad moim życiem. Mogę teraz cieszyć się spacerami z moimi wnukami, co wcześniej było nie do pomyślenia. Wciąż mam dni gorsze, ale ogólnie moje doświadczenie z Lyricą jest pozytywne. Wciąż jestem w kontakcie z moim lekarzem i monitorujemy moją reakcję na lek, ale na razie nie widzę powodu do zmiany mojej terapii.
Używam Lyricy od około pół roku na mój przewlekły ból neuropatyczny. Muszę przyznać, że początkowo byłam sceptyczna. Czytałam o różnych skutkach ubocznych i obawiałam się, że nie będzie mi dobrze. Zaskakująco, po kilku dniach poczułam wyraźną poprawę. Ból, który był dla mnie codzienną zmorą, stał się znacznie mniej intensywny. Moja jakość życia zdecydowanie się poprawiła. Oczywiście, czasem mam małe zawroty głowy, ale nie są one na tyle poważne, aby zrezygnować z tak dużej poprawy. Lyrica, pomimo początkowych obaw, okazała się dla mnie skutecznym lekiem.
Lyrica okazała się dla mnie prawdziwym ratunkiem. Borykam się z cukrzycą typu 2 i od dłuższego czasu miałam problemy z neuropatią. Odkąd zaczęłam stosować Lyricę, moje życie zmieniło się na lepsze. Czasem mam lekkie problemy z sennością, ale to niewielka cena za możliwość poruszania się bez bólu.
Zaczynałem od niskiej dawki Lyricy z powodu przewlekłych bólów pleców. Zauważyłem niewielką poprawę, ale lekarz zasugerował zwiększenie dawki. Po kilku tygodniach poczułem znaczący spadek bólu. Niestety, zauważyłem też skutki uboczne – trochę przytyłem i czasami mam problemy z koncentracją. To nie jest idealne, ale wartość, jaką ta poprawa wniosła do mojego życia, przewyższa te skutki uboczne.
Używam Lyricy na moją fibromialgię. Początkowo, zaskoczyło mnie, że lekarz przepisał mi lek przeciwpadaczkowy na ból mięśni i stawów. Jednak po kilku tygodniach zauważyłem znaczącą poprawę. Nie czuję się jak młody Bóg, ale mogę prowadzić normalne życie. Muszę jednak pamiętać o regularnym przyjmowaniu leku, bo jeśli zapomnę o dawce, to mogą wystąpić objawy odstawienne.
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 26 listopada 2025