Ketrel, zawierający quetiapinę, jest lekiem, który zazwyczaj jest dobrze odbierany przez pacjentów, szczególnie tych cierpiących na problemy ze snem, depresję i zaburzenia maniakalno-depresyjne. Wielu pacjentów zgłasza znaczącą poprawę w swoim stanie. Niemniej jednak, niektórzy pacjenci doświadczają skutków ubocznych, takich jak senność i zawroty głowy, które mogą utrudniać codzienne funkcjonowanie. Dla niektórych osób, takich jak pacjenci z schizofrenią, lek może okazać się mniej skuteczny.
Mam Ketrel 25 mg. leży sobie spokojnie w szufladzie i czeka aż jego właściciel zechce go połknąć. Na pytanie co mi dolega to odpowiadam …. sam nie wiem co. Ponoć nerwica lękowa. Lekarka mówi, że jestem nerwicowcem i sam sobie tą nerwicę wyhodowałem. Moim zdaniem ma rację, bądź co bądź jest lekarzem.
Ten Ketrel kiedyś go wezmę, nie wiem tylko kiedy.
Koniec żartów: zacznę go brać ponieważ mam problemem ze snem. Do godz. 2-iej – trzeciej to jako tako śpię, później do samego rana – mordęga. .
Ketrel zalecił mi lekarz ze względu na bezsenność. Miałem dużo stresów i tygodniami nie mogłem w nocy spać. Zalecił mi przed snem dawkę 25. Przed zażyciem, trochę poczytałem i stwierdziłem, że wezmę połowę tabletki…. I idealne 8 godz. snu. Taką dawkę biorę już od 5 m-cy i nie zauważam żadnych skutków ubocznych, a śpię po 7-8 godzin.
Cierpię od lat ma bezsenność. Brałam stilnox, zopidin i inne z tego samego rodzaju. Niestety te leki silnie uzależniają. Mam 72 lata, moja rodzinna przepisała mi Ketrel 0,25 mg. Śpię po nim 8-9 godz. Rano jestem pełna energii i pozytywnych myśli. Odstawiłam tabletki nasenne. Czuję się świetnie.
Z zainteresowaniem przeczytałam wszystkie opinie. Zmagam się z bezsennością od dawna, wybudzenie w środku nocy, to katastrofa, bo trudno znowu zasnąć, w dzień też nie jest łatwo, chory mąż, mnóstwo obowiązków, które zazwyczaj dzieli się na dwoje. Przeczytałam ulotkę i trochę mnie zniechęciła, ale mam tak dosyć problemów ze snem, że chyba się dzisiaj zdecyduję, ciekawa jestem efektów i to właśnie ciekawość popycha mnie do sprawdzenia jak zadziała.
Witam!
Ja nawet nie bałem się że mam schizofrenia czy jej nie mam.(po zbadaniu przez psychiatrę po pół roku oznajmił że mam najgorszą postać. Byłem szczęśliwy że wykrył co mi jest).
Początkowe leczenie olanzapiną i pernazyną słabo pomagało.oddziały dzienne szpitale to mordenga
dadzą lek i się męcz. Wyszedłem ze szpitala poszłem prywatnie lekarz odrzucił mi poprzednie leki i dał ketrel i wtedy zacząłem dobrze się czuć,
do tego 6 tisercinów i 40mg paroxetyny i zacząłem dobrze się czuć. Szpitali i oddziałów nigdy więcej. W domu miałem opiekę rodziców tu jest się wolnym nie takim zestresowanym jak tam i po tym leku wreszcie zacząłem lepiej się czuć . jestem spokojnym mężczyzną i uważam że to bardzo dobry lek.
Od miesiąca biorę Ketrel- 100mg jako stabilizator. Psychicznie lepiej ale jestem senna i słaba w ciągu dnia. To normalne ?
Darek
Od kilku lat zaczęły pojawiać się narastające problemy ze snem. takie jak wybudzenia w nocy, skrócenie czasu trwania snu. Tak naprawdę nie wiem czy to było związane z tym co się działo w moim życiu, mam na myśli przejście między innymi na emeryturę, problemy małżeńskie, covid-19 czy procesy starzenia się organizmu. Uważam też, że nie miałem i nie mam problemów psychicznych. Faktem jest że problem bezsenności narastał. Korzystałem z porad psychiatry, psychologa, neurologa. Próbowałem różnych leków niestety nie dało to oczekiwanych efektów. i kończyło się to dalszy szukaniem pomocy .Dwa lata temu znalazłem się nieświadomy zawału w szpitalu. Po trzech nieprzespanych nocach, czego nie życzę nikomu, lekarz na intensywnej kardiologii podał mi KETREL 25 mg.. Wyspałem się! To był prawdziwy cud, który wrócił mi siły i przywrócił do życia. Dziś jestem pełny sił fizycznych, wręcz w doskonałej formie jak na mój wiek (chodzę kilometrami bez wysiłku, jeżdżę kilometrami rowerem, stosuję ćwiczenia siłowe, masa mięśniowa powróciła do poziomu sprzed lat).
Biorę ketrel 25mg do dziś. Próbowałem zmniejszyć dawkę ( 1/2, 3/4 tabletki), niestety za każdym razem kończy się to brakiem zaśnięcia i nieprzespaną nocą.
Czy jest możliwe zmniejszenie dawki czy w ogóle jest możliwe odstawienie ketrelu, nie wiem.
Dzięki niemu odstawiłam Nasen. Sen jest bardzo zbliżony do naturalnego. Po zażyciu tego leku czuje się wypoczęta.
Biorę Ketrel 200mg na noc w przebiegu bezsenności na tle schizofrenii leczonej paliperydonem 150mg w zastrzykach. Uważam że ten lek pomaga, łagodzi stany depresyjne których nabawiłem się po haliperydolu, którego już nie biorę. Biorę również Trittico 150mg na noc i dodatkowo 2tabletki MagnelekB6 oraz omega-3 1000mg. Takie zestawienie leków, również suplementów spowodowało że życie że schizofrenia, depresja i nerwica jest możliwe, trudne ale możliwe. Ketrel od dawki 300mg ma działanie stabilizujące nastrój. Z doświadczenia wiem że niektórym ludziom wystarcza 25mg ketrelu na noc, ale dawki do 300mg nie wydają się duże….
Ketrel bardzo dobrze na mnie działa. Biorę 25 mg każdego wieczoru. Początkowo odczuwałam poranne zmęczenie, ale minęło to po kilku latach. Można eksperymentować z niższymi dawkami, aby sprawdzić, czy sen będzie równie dobry bez niektórych negatywnych efektów. Jeśli jesteś już na najniższej dawce (25 mg), spróbuj użyć dzielarki do tabletek i zobaczyć, czy połowa będzie wystarczająca. Ketrel zmienił moje życie, ale wiem, że nie jest dla każdego.
Ketrelu to najlepszy lek na bezsenność jest bardzo skuteczny nie ma żadnych skutków ubocznych Noc przespaną rano bez leków Polecam bardzo Stosowałam różne leki na moją bezsenność dopiero Ketrelu mnie uzdrowił
Pierwszy raz, gdy wzięłam Ketrel w dawce 50 mg dwa lata temu, lekarz powiedział, że mniejsza dawka bardziej uspokaja. Pierwsze tygodnie były trudne, czułam się bardzo senna i ociężała. Gdy budziłam się w nocy, musiałam pełzać, bo nie mogłam wstać. Słyszałam też szepty i dziwne dźwięki, co było przerażające. Z czasem lekarz zwiększył dawkę do 100 mg, a potem przeszłam na wersję Kwetaplex XR o przedłużonym uwalnianiu i 300 mg. Z czasem było coraz lepiej.
Miałem zaburzenia snu, a potem w ciągu dnia poczucie otępienia, napady nagłej potrzeby snu (mimo że wstałem ledwie 3 godziny temu). Potem doszły zawroty głowy i inne dolegliwości, takie jak naprawdę ostre bóle w klatce piersiowej czy skurcze w kończynach, no i to permanentne zmęczenie. Straszne dwa lata życia. Przebadałem się „w te i wewte” (rezonanse, USG i wszelkie inne badania) – nic nie znaleziono. Dostałem więc skierowanie do psychiatry, co wtedy szczerze mnie zdziwiło. Lekarz psychiatra już na pierwszej wizycie zdiagnozował u mnie depresję maskowaną. Nie chciało mi się wierzyć, ale lekarz to lekarz – podjąłem się leczenia. Ketrel od razu zadziałał – podstawowa dawka na noc sprawiła, że przesypiałem noce, a co najważniejsze, budziłem się wyspany i wypoczęty. Ketrel biorę od 5 lat. Teraz pół tabletki 25 mg wystarcza, żebym solidnie wypoczął i wyspał się w nocy. Jeśli zdarza się, że zapomnę go wziąć (bardzo rzadko), to zawsze mam problem: o 3 w nocy budzę się i nie śpię, a nie ma szans na ponowne zaśnięcie. Dzień po takiej nocy bez Ketrela jest po prostu „zamulony”. Mam 48 lat, depresję u mnie stwierdzono 5 lat temu. Z depresji chyba w sumie wyszedłem, ale z Ketrela nie zamierzam rezygnować – to świetny lek, który zapewnia zdrowy sen w nocy, a w dzień pozwala funkcjonować w pełni.
Śpię nawet 12 godzin i cały dzień jestem śpiąca, lekko przymulona. Lek przepisała mi lekarz psychiatra na brak snu. To są dopiero 4 dni/wieczory odkąd zażywam Ketrel 25mg
W moim przypadku długoterminowo korzyści z przyjmowania Ketrelu przeważają nad wadami, pomimo że na początku leczenie było dla mnie trudne. Teraz, dzięki regularnemu przyjmowaniu dawek 25-50 mg każdego wieczoru, zapewniam sobie 8 godzin zdrowego snu. Ważne jest, aby przyjmować lek o stałej porze, około godziny 20:00, i dać sobie czas rano na pełne obudzenie się. Choć początkowo lek wywołał u mnie silne uczucie depresji, teraz uważam, że było warto.
Od dwóch lat stosuję Ketrel i naprawdę zmienił moją sytuację. Większość moich problemów pojawiała się podczas bezsennych nocy pełnych nadmiernego myślenia, co prowadziło do epizodów depresyjnych lub hipomanii. Teraz po prostu biorę tabletki, gdy przypomnienie mi o tym przypomina, i śpię. Początkowo był to trochę kryzys tożsamości, że już nie jestem nocnym markiem, :). Nie wiem, czy to przez Ketrel, ale często mam żywe sny? Naprawdę dziwne rzeczy, po których budzę się zdumiona, jak mój mózg mógł to stworzyć. Pomimo że niektóre są przerażające, jestem trochę podekscytowana, jak wyda się mój następny sen.
Dostałam Ketrel, gdy powiedziałam mojemu lekarzowi o poważnych problemach ze snem. Biorę go tylko wtedy, gdy naprawdę muszę, zwłaszcza w nocy, kiedy próbuję zasnąć i nie mogę przez lęk. Początkowo brałam 100 mg i budziłam się z objawami podobnymi do kaca, więc 25 mg działa o wiele lepiej. Nie jestem profesjonalistką, ale chciałam podzielić się moimi doświadczeniami z Ketrelem, ponieważ jego efekty mogą być różne i nie jest zwykle przepisywany na bezsenność, chyba że lekarz uzna to za korzystne. Zdecydowanie polecam brać go w najtrudniejsze noce 😅.
Ja biorę Ketrel od dwóch lat. Bardzo mi pomógł, nie odczuwam skutków ubocznych, śpię bardzo dobrze. Jestem wypoczęty, zawsze gotowy do pracy.
Używając Ketrelu przez około 4 lata w dawkach od 25 mg do 150 mg, zauważyłem, że w niższych dawkach lek najlepiej wspomaga sen, a w wyższych jest skuteczny jako lek przeciwdepresyjny i przeciwpsychotyczny. Osobiście odnotowałem pozytywne efekty przy dawkach 25, 50 i 75 mg, choć musiałem zmagać się z nadmiernym głodem, pragnieniem i zmęczeniem następnego dnia. Przyjmowanie ponad 100 mg czasem nie sprzyjało snu, czego nie wiedziałem wcześniej. W ciągu roku przybrałem na wadze około 15 kg, co było problemem. Pomimo skuteczności w leczeniu bezsenności, ze względu na znaczny przyrost wagi i zmęczenie, Ketrel nie okazał się odpowiednim rozwiązaniem na dłuższą metę.
Co tu tu się rozpisywać. Nie ma lepszego leku na bezsenność. Trzeba tylko kontrolować wagę, ale jak jesteś wyspany, to jesteś szczęśliwy i masz energię, żeby o siebie dbać :).
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 23 lutego 2026