Opinie o leku Jeanine są ogólnie pozytywne. Większość pacjentek ceni go za skuteczną antykoncepcję, redukcję bolesności i nieprzewidywalności miesiączek oraz za korzystny wpływ na skórę, zwłaszcza u osób cierpiących na trądzik czy zespół policystycznych jajników. Mimo że niektóre pacjentki doświadczyły początkowo drobnych skutków ubocznych takich jak zmiany nastroju, problemy ze snem czy niewielki wzrost masy ciała, w większości przypadków te objawy z czasem zanikały lub były do zaakceptowania.
Jeśli chodzi o samą skuteczność antykoncepcyjną, to Jeanine zadziałało u mnie tak, jak powinno — nie zaszłam w ciążę, a po wcześniejszych doświadczeniach z inną antykoncepcją bardzo mi na tym zależało. Pod tym względem nie mogę powiedzieć nic złego, bo przez cały okres stosowania miałam poczucie, że tabletki spełniają swoją podstawową funkcję. Niestety poza tym te 18 miesięcy na Jeanine było dla mnie naprawdę trudne i szczerze mówiąc cieszę się, że wczoraj wzięłam ostatnią tabletkę z opakowania. Przez długi czas nie łączyłam wszystkich objawów z tabletkami, bo każdy z nich traktowałam osobno — raz myślałam, że to stres, raz że zmęczenie, raz że może kwestia diety albo cyklu. Dopiero niedawno zaczęłam układać to w całość i zauważyłam, że większość problemów pojawiła się niedługo po rozpoczęciu Jeanine. Najbardziej męczący był dla mnie duży przyrost masy ciała. Nie chodziło o zwykłe wahania wagi przed okresem, tylko o wyraźną zmianę, której wcześniej u siebie nie obserwowałam. Czułam się cięższa, bardziej opuchnięta i coraz mniej komfortowo we własnym ciele. To bardzo wpływało na moją samoocenę, bo przez lata miesiączkowania i różnych etapów w życiu nigdy nie miałam aż takiego problemu. Do tego doszło drętwienie nóg, które mocno mnie niepokoiło. Nie było to coś, co znałam wcześniej ze swojego organizmu. Pojawiało się uczucie odrętwienia, dziwnego napięcia albo osłabienia w nogach i za każdym razem miałam wrażenie, że coś jest nie tak. To był jeden z tych objawów, które najtrudniej było mi ignorować. Kolejną rzeczą były problemy ze snem. Zaczęłam gorzej spać, częściej się wybudzać i budzić zmęczona, nawet jeśli teoretycznie przespałam odpowiednią liczbę godzin. Z czasem zaczęło mnie to naprawdę wykańczać, bo brak normalnego snu odbijał się potem na nastroju, energii i codziennym funkcjonowaniu.
Bardzo mocno odczułam też wahania nastroju. Bywały dni, kiedy reagowałam skrajnie emocjonalnie na rzeczy, które wcześniej nie robiłyby na mnie aż takiego wrażenia. Raz byłam rozdrażniona, raz płaczliwa, raz zupełnie bez siły. Do tego objawy PMS stały się u mnie dużo bardziej nasilone niż wcześniej. Przed okresem czułam się psychicznie i fizycznie zdecydowanie gorzej, mimo że przez wiele lat mój cykl nie wyglądał w ten sposób. Zaskoczyło mnie również to, że zamiast złagodzić dolegliwości, Jeanine wiązało się u mnie z bardzo mocnymi skurczami i nieregularnymi krwawieniami. Co prawda był okres, około kilku miesięcy, kiedy wszystko było w miarę regularne i przewidywalne, ale później znów zaczęły się rozjazdy. Dla mnie było to frustrujące, bo przez wiele lat miesiączkowania znałam swój organizm i wiedziałam, co jest dla mnie typowe, a co kompletnie odbiega od normy. Najgorsze jest chyba to, że przez długi czas nie widziałam jednego wspólnego źródła tych problemów. Dopiero po czasie dotarło do mnie, że przyrost wagi, drętwienie nóg, problemy ze snem, huśtawki nastroju, mocniejszy PMS, bolesne skurcze i nieregularne krwawienia zaczęły się mniej więcej po wejściu na Jeanine. Wcześniej przez wiele lat nie miałam takich objawów, więc trudno mi uznać to za przypadek.
Ogólnie jestem jak na razie bardzo zadowolona z Jeanine, chociaż to moje pierwsze tabletki antykoncepcyjne, więc nie mam dużego porównania z innymi. Trochę bałam się, jak organizm zareaguje na hormony, bo wiadomo, że opinie są różne, ale po około dwóch miesiącach stosowania mogę powiedzieć, że u mnie jest raczej na plus. Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważyłam, był mniejszy apetyt. Nie mam już takiej ochoty na podjadanie i szybciej czuję się najedzona. Dzięki temu schudłam około 4–5 kg, czego szczerze mówiąc w ogóle się nie spodziewałam. Nie wiem, czy to kwestia samego Jeanine, czy tego, że po prostu łatwiej mi kontrolować jedzenie, ale zmiana jest dla mnie zauważalna. Na plus widzę też wpływ na cerę. Miałam wcześniej lekki trądzik, nic bardzo poważnego, ale jednak regularnie pojawiały się niedoskonałości. Po Jeanine skóra wygląda spokojniej, wyprysków jest mniej i ogólnie mam wrażenie, że cera jest bardziej wyrównana. Nie jest to efekt idealnej skóry z dnia na dzień, ale poprawa jest widoczna. Jeśli chodzi o libido, to u mnie nie zauważyłam większej zmiany. Ochota na seks jest mniej więcej taka sama jak przed rozpoczęciem tabletek, więc pod tym względem Jeanine nie wpłynęło na mnie negatywnie. Tego też trochę się obawiałam, bo często czytałam, że antykoncepcja hormonalna może mocno zmniejszać libido, ale na razie u mnie tego nie ma. Jedyny minus, który rzeczywiście zauważam, to większa emocjonalność. Od kiedy zaczęłam brać Jeanine, łatwiej się wzruszam i szybciej chce mi się płakać. Wcześniej potrafiłam lepiej nad tym panować, a teraz czasem drobna rzecz potrafi mnie poruszyć dużo mocniej niż zwykle. Nie jest to jeszcze coś, co całkowicie przekreśla tabletki, ale zdecydowanie widzę zmianę w reakcjach emocjonalnych. Na razie nie zauważyłam natomiast poprawy, jeśli chodzi o długość i obfitość miesiączki. Krwawienie nadal trwa około 7–8 dni i zaczyna się mniej więcej tydzień przed przerwą w blistrze, czyli wcześniej, niż bym chciała. Liczyłam, że okres będzie krótszy i lżejszy, ale póki co tak się nie stało.
Mam nadzieję, że z czasem organizm jeszcze się ustabilizuje i krwawienia staną się krótsze oraz mniej uciążliwe. Na ten moment mimo wszystko oceniam Jeanine raczej pozytywnie — schudłam, mam mniejszy apetyt, cera trochę się poprawiła, libido zostało bez zmian. Największe minusy to emocjonalność i nadal długie krwawienia, ale daję tym tabletkom jeszcze czas.
Jeśli ktoś ma naturalnie tygodniowe miesiączki z ciągłymi skurczami i bólem, to pod tym względem Jeanine może naprawdę dobrze się sprawdzić. U mnie przed tabletkami okres był długi, męczący i praktycznie przez cały czas wiązał się z bólem podbrzusza. Po rozpoczęciu Jeanine zauważyłam dużą zmianę — krwawienia stały się dużo lżejsze, a skurcze praktycznie zniknęły. Przez ostatnie dwa miesiące w ogóle nie miałam krwawienia z odstawienia, a wcześniej, zanim zaczęło się pomijanie okresu, krwawienie było już wyraźnie słabsze i bez tych okropnych bóli, które miałam wcześniej. Pod tym względem byłam naprawdę zadowolona, bo brak bolesnej miesiączki był dla mnie ogromną ulgą. Nie musiałam planować wszystkiego pod okres, brać wolniejszego tempa ani martwić się, że przez kilka dni będę wyłączona z normalnego życia. Niestety jest też druga strona. Jeanine bardzo wpłynęło u mnie na emocje. Stałam się dużo bardziej wrażliwa, płaczliwa i przygnębiona. Wcześniej nie miałam aż takich spadków nastroju, a na tych tabletkach zaczęłam reagować bardzo mocno na rzeczy, które normalnie pewnie nie zrobiłyby na mnie większego wrażenia. Najbardziej przeszkadza mi właśnie to uczucie, jakbym cały czas była w jakimś emocjonalnym dołku. Nigdy wcześniej nie czułam się tak przybita i tak przewrażliwiona. Z jednej strony bardzo doceniam to, że nie mam bolesnych miesiączek i że krwawienie praktycznie się wyciszyło, ale z drugiej strony psychicznie nie czuję się dobrze. Na ten moment myślę, że będę próbować czegoś innego, bo mimo że brak okresu jest naprawdę wygodny, to nie potrafię dłużej funkcjonować z takim nastrojem. Jeanine pomogło mi fizycznie, szczególnie na ból i obfite krwawienie, ale emocjonalnie okazało się dla mnie zbyt ciężkie. Mam nadzieję, że moja opinia komuś pomoże, zwłaszcza osobom, które rozważają te tabletki właśnie z powodu bolesnych i długich miesiączek.
Stosuje ten lek od lat. Wpływa dobrze na cerę miesiączki regularne i wplywa dobrze na spadek wagi mojej wagi. Żadnych skutków ubocznych nie mam.
Wiadomo każda kobieta ma inne doświadczenia co do tego leku
Stosuję Jeanine w związku z PCOS i jak na razie nie miałam z tym lekiem większych problemów. Bałam się trochę skutków ubocznych, bo przy antykoncepcji hormonalnej opinie są bardzo różne, ale u mnie Jeanine okazało się raczej spokojne i dobrze tolerowane. Nie zauważyłam u siebie znaczącego przyrostu masy ciała. Waga jest mniej więcej stabilna, bez nagłego tycia, uczucia mocnego zatrzymywania wody czy takiego wrażenia, że ciało nagle robi się bardziej opuchnięte. Dla mnie to duży plus, bo przy PCOS i tak łatwo się nakręcić na każdą zmianę w wyglądzie czy wadze.
Nie mam też problemu z cerą. Jeanine nie spowodowało u mnie trądziku ani większego pogorszenia skóry. Cera wygląda normalnie, bez nagłych wysypów, bolesnych zmian czy pogorszenia, którego trochę się obawiałam przed rozpoczęciem tabletek. Pod względem nastroju też jest w porządku. Nie zauważyłam żadnych silnych huśtawek emocjonalnych, płaczliwości bez powodu ani drażliwości, która utrudniałaby codzienne funkcjonowanie. Emocje są raczej stabilne, więc pod tym względem Jeanine nie dało mi jakichś nieprzyjemnych objawów. Miesiączka przy Jeanine jest u mnie normalna i przewidywalna. Krwawienie nie jest ani przesadnie obfite, ani dziwnie skąpe, a skurcze są na zwykłym, do zniesienia poziomie. Nie mam wrażenia, żeby okres był bardziej bolesny niż wcześniej, ale też nie zniknął całkowicie — po prostu wygląda dość normalnie. Ogólnie mogę powiedzieć, że Jeanine przy PCOS sprawdza się u mnie dobrze. Nie mam znaczącego tycia, problemów z trądzikiem, mocnych wahań nastroju ani nietypowych krwawień. To jedna z tych opinii bez dramatów — po prostu lek działa, organizm dobrze go toleruje i na ten moment nie mam większych zastrzeżeń.
Przyjmuję Jeanine już od 5 lat. Prócz skutecznej antykoncepcji, zauważyłam poprawę wyglądu skóry i włosów. Jedyny minus to niewielki wzrost masy ciała, ale nie jest to dużym problemem.
Od około roku stosuję tabletki antykoncepcyjne Jeanine i do tej pory jestem z nich zadowolona. Na samym początku zauważyłam pewne zmiany w organizmie – na przykład nieregularne krwawienia, ale po kilku cyklach wszystko wróciło do normy, co jest dość powszechne przy rozpoczynaniu nowej formy antykoncepcji. Jeanine pomogła mi także kontrolować objawy PMS, które były dla mnie szczególnie uciążliwe. Moje miesiączki stały się mniej obfite i mniej bolesne. Kolejną korzyścią jest to, że moja cera się poprawiła – co jest ważne, bo wcześniej miałam problemy z trądzikiem.
Mimo że doświadczyłam pewnych skutków ubocznych na początku, takich jak lekkie zawroty głowy i nudności, zniknęły one po pierwszych kilku tygodniach. Ogólnie rzecz biorąc, Jeanine okazała się dla mnie skutecznym i bezproblemowym środkiem antykoncepcyjnym. Pomimo mojego pozytywnego doświadczenia, zawsze polecam skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem stosowania jakiegokolwiek leku antykoncepcyjnego, ponieważ każda osoba może reagować na nie inaczej.
Od kiedy zaczęłam brać Jeanine, moje miesiączki stały się znacznie bardziej przewidywalne, co jest dużym plusem. W przeciwnym razie nie miałam żadnych skutków ubocznych.
Miałam problemy z trądzikiem, które zdecydowanie zniknęły po rozpoczęciu kuracji Jeanine. Jednak w trakcie pierwszych 3 miesięcy miałam problemy z nagłymi zmianami nastroju, które potem zniknęły.
Przyjmuję Jeanine z powodu endometriozy. Zauważyłam znaczną poprawę, ból jest mniej intensywny. Poza tym nie zaobserwowałam żadnych negatywnych skutków ubocznych.
Przyjmuję Jeanine od ponad 2 lat i jestem zadowolona. Mam regularne miesiączki, które są mniej obfite i mniej bolesne. Nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych.
Z powodu PCOS lekarz przepisał mi Jeanine. Jestem na niej już 4 miesiące i jestem bardzo zadowolona – miesiączki są regularne, a skóra znacznie się poprawiła.
Od kiedy przyjmuję Jeanine, moje samopoczucie znacznie się poprawiło. Wcześniej miałam bardzo bolesne i nieprzewidywalne cykle, teraz są one zdecydowanie łagodniejsze.
Stosuję Jeanine od 6 miesięcy i na razie wszystko jest ok, choć na początku miałam problemy ze snem. Zmieniłam godzinę zażywania tabletki i teraz jest dużo lepiej.
Po przepisaniu Jeanine przez lekarza była to moja pierwsza tabletka antykoncepcyjna. W porównaniu do horrorów, które czytałam w Internecie, mój organizm przyjął ją bez żadnych problemów. Czasem odczuwam lekkie zawroty głowy, ale to nic, czego nie można znieść.
Używam Jeanine od kilku lat i jestem z niej zadowolona. Jedynym skutkiem ubocznym, który zauważyłam, było zmniejszenie libido, ale po konsultacji z lekarzem udało się to skorygować.
Stosuję lek antykoncepcyjny Jeanine od około roku i muszę powiedzieć, że jestem z niego naprawdę zadowolona. Najważniejsze dla mnie jest to, że lek skutecznie spełnia swoją podstawową funkcję, czyli zapobiega ciąży. Co więcej, nie zauważyłam u siebie żadnych poważnych skutków ubocznych, co jest dla mnie wielkim plusem.
Na początku mojego doświadczenia z Jeanine, miałam niewielkie bóle piersi. To było jedno z niewielu oznak, które wskazywały na to, że mój organizm dostosowuje się do nowego leku. Na szczęście ten objaw szybko zniknął i od tamtej pory nie miałam żadnych problemów.
Ogólnie rzecz biorąc, Jeanine okazał się dla mnie dobrą opcją. W moim przypadku, przyniósł spokój umysłu i komfort bez konieczności mierzenia się z nieprzyjemnymi skutkami ubocznymi. Oczywiście, każda osoba jest inna, więc to, co działa dla mnie, może nie działać dla innej osoby.
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 3 grudnia 2025