Clostilbegyt najczęściej “uruchamia” owulację u większości pacjentek (około 60–85%), ale ciąża nie jest równa owulacji – realnie szansa na ciążę w jednym cyklu leczenia bywa najczęściej w okolicach 10–15% (czasem 10–20%), zależnie od tego, dlaczego jest problem z zajściem w ciążę i ile masz lat.
Skuteczność w wywołaniu owulacji (największa skuteczność): Clostilbegyt ma za zadanie doprowadzić do tego, żeby pęcherzyk urósł i doszło do owulacji. I w tym sensie często jest skuteczny – większość kobiet na niego reaguje. Dlatego tak często jest pierwszym wyborem przy cyklach bezowulacyjnych.
Skuteczność w doprowadzeniu do ciąży (tu skuteczność jest niższa): Nawet jeśli owulacja jest, to do ciąży muszą zagrać jeszcze inne rzeczy: jakość komórki jajowej, parametry nasienia, drożność jajowodów, warunki w macicy (endometrium), trafienie w dni płodne. Dlatego wskaźnik “ciąża na cykl” jest znacznie niższy niż “owulacja na cykl” i często kręci się w okolicach kilkunastu procent.
Od czego najbardziej zależy, czy u Ciebie to będzie bliżej 10% czy bliżej 20%
Najmocniej wpływa na to:
Co jest “normalnym” przebiegiem w praktyce: W realu często wygląda to tak: przez 1–2 cykle ustala się dawkę i sprawdza reakcję, a jeśli jest owulacja, to daje się jeszcze kolejne cykle prób, bo szansa w pojedynczym cyklu nie jest gigantyczna. Z drugiej strony – jeśli mimo poprawnej stymulacji i kilku cykli nadal nic, zwykle zaczyna się szukać dalej: diagnostyka pary (nasienie, drożność, hormony) albo zmiana metody (np. inny lek, zastrzyki, inseminacja – zależnie od sytuacji).
Ostatnia aktualizacja: 22 stycznia 2026