« Powrót do Brintellix

Opinie o leku Brintellix

Pacjenci stosujący Brintellix generalnie zauważają znaczącą poprawę w nastroju i radzeniu sobie z depresją. Wielu doświadczyło początkowych skutków ubocznych, takich jak nudności, ból głowy czy zmęczenie, które jednak zazwyczaj ustępowały po kilku tygodniach. Niektórzy pacjenci zwracają uwagę na problemy ze snem.


Ocena
Oceniono 5 na 5
22 lutego 2026

Bardzo dobry lek, od razu zadziałał. Po latach próbowania różnych leków ten okazał się rewelacyjny. Jestem w podeszłym wieku, biorę 10mg.
Nie było skutków ubocznych.
Wrociłam do normalnego funkcjonowania bez epizodów depresyjnych. Mam enerię, świetny nastrój, koncentrację. Nie ma już negatywnych myśli.
Biorę też pregabalinę po 5mg rano i wieczorem.

Danuta.
Ocena
Oceniono 4 na 5
5 października 2025

Biorę lek od ponad miesiąca, po przestawieniu z Zoloftu, ktory nie powodował dużej poprawy a skutki uboczne utrudniały normalne funkcjonowanie. Brintellix spełnia swoją funkcję, faktycznie mam więcej energii i chęci na robienie czegokolwiek. Znacznie trudniej mnie teraz wyprowadzić z równowagi i jestem spokojniejsza. Obecnie przyjmuję dawkę 15 mg. Jedynym minusem są dwa skutki uboczne: szczękościsk i wypadanie włosów. Czy ktoś również zmagał się z problemem nadmiernego wypadania włosów?

A
Ocena
Oceniono 2 na 5
5 października 2025

Niestety to lek nie dla mnie . Powodował zwiększony apetyt i tycie oraz wywołał u mnie wysokie ciśnienie, zespół serotoninowy zakończony przyjazdem pogotowia . Został odstawiony w trybie pilnym a skutki uboczne musiały być leczone farmakologicznie. To najgorszy lek jaki przyszło mi brać.

Filip
Ocena
Oceniono 2 na 5
5 października 2025

Brintellix biorę od tygodnia. W moim przypadku mam wszystkie skutki uboczne: dokuczliwe biegunki, z którymi ciężko sobie poradzić, ból głowy, mdłości. Zastanawiam się, czy nie przerwać leczenia, bo na razie czuję się okropnie. Czy też mieliście tak na początku? Wcześniej brałam Escitil i byłam bardzo zadowolona, ale po długim stosowaniu praktycznie cały czas spałam, dlatego też musiałam z niego zrezygnować.

Alicja
Ocena
Oceniono 3 na 5
25 sierpnia 2025

Biorę Brintellix od 4 tygodni lecz narazie jedne co dobre to już nie ryczę, zaczęłam co nieco działać w domu. Jednak szału nie ma. Praktycznie od 8 tygodni nie wychodzę z domu. Mam ataki paniki mam nadal nawet nie wychodzę do ogrodu. Praktycznie nie czuję potrzeby kontaktowania się z kimkolwiek. Biorę ,5mg i zastanawiam się czy nie zwiększyć do 10. Wizytę u psychiatry mam za 2 tygodnie. Co mi radzicie???

Elżbieta
Ocena
Oceniono 4 na 5
5 lipca 2025

Na brintellix przeszłam w trybie przyspieszonym z innego leku, który wywoływał u mnie drżenia, rozkojarzenie i biegunkę. Obecnie przyjmuję dawkę 15 mg od 2 tygodniu. Na dzień dzisiejszy zauważyłam tylko poprawę koncentracji. Pozostałe objawy depresji jakby się nasiliły, od dwóch dni leżę na kanapie zapłakana. Do tego skutki uboczne takie jak biegunka, koszmary senne, szczękościsk. Mam nadzieję, że wkrótce poczuję poprawę, wiem, że efekty mogą pojawić się dopiero po kilku tygodniach.

M.
Ocena
Oceniono 5 na 5
20 czerwca 2025

Po latach długiej depresji zostałem wreszcie poprawnie zdiagnozowany przez fantastycznego psychiatrę z Poznania (dr Piotr Joachimiak) jako osoba cierpiąca na dystymię. Lekarz zapisał mi brintellix 10mg, którego dawkę podniósł do 15mg na czas jesieni i zimy. Lek biorę od maja 2024 z bardzo pozytywnym skutkiem bez jakichkolwiek skutków ubocznych takich jak bóle główy, biegunki, niepokoje itp. Jest jednak jeden objaw, który być może ma związek z lekiem a jest nim bardzo obniżone libido. Napisałem „być może” gdyż może to być też skutek wieku (późna pięćdziesiątka) oraz prostatektomii, którą przeszedłem jakieś siedem miesięcy przed początkiem kuracji brintellixem.
Sumując, brintellix dokonał ogromnie pozytywnej zmiany w moim życiu i wepchnął standard mojego życia na poziomy jakich uprzednio nie znałem. Życzę wszystkim powodzenia

Mr Dystymia
Ocena
Oceniono 5 na 5
9 lutego 2025

Brintellix biorę ponad rok. Po wielu próbach lękowych lek trafił w 10. Nie miałam żadnych skutków ubocznych.
Mimo podeszłego wieku jestem sprawna
Intelektualnie. Mieszkam sama i radzę sobie dobrze . Młodzi głowa do góry. Pozdrawiam waszych forowiczow👍

Tina.
Ocena
Oceniono 5 na 5
30 stycznia 2025

Na mnie ten lek stosowany rano działa bardzo dobrze w połączeniu z pregabaliną na noc. Szczerze mówiąc, dawno nie czułam się tak normalnie (bez ciągłego lęku i poczucia przytłoczenia). Co z drugiej strony wywołuje refleksję w rodzaju: czy będę musiała do końca życia coś brać, żeby czuć się po prostu normalnie? Cóż…W każdym razie polecam pójść do psychiatry każdemu, kto się nad tym zastanawia i podejrzewa, że mogłoby to pomóc.

Dusia
Ocena
Oceniono 4 na 5
22 października 2024

Biorę Brintellix 3 lata. Od roku 20 mg dziennie. Czy to nie za długo ? Pytam, bo dopadła mnie taka „niemoc” jakiej nie miałam od początku zdiagnozowania stanu depresyjnego tj. od 4 lat.

Iwona
Ocena
Oceniono 5 na 5
23 września 2024

Po dwóch tygodniach mega samopoczucie!

jolka
Ocena
Oceniono 4 na 5
11 września 2024

Nie jest to najsilniejszy i najskuteczniejszy lek antydepresyjny, jednakże ma on najmniej efektów ubocznych i w ogóle nie czuć, że jest się pod wpływem leku antydepresyjnego. Polecam dla osób wykonujących pracę umysłową, bo najskuteczniej eliminuje efekty kognitywne depresji. Wiadomo, że początkowo można poczuć lekką mgłę umysłową, ale mija naprawdę szybko – polecam zacząć w piątek i w poniedziałek można już spokojnie pracować.

Sebastian
Ocena
Oceniono 3 na 5
25 sierpnia 2024

Biorę Brintellix od ok. roku- streszczając się powiem, że działanie antydepresyjne jest niezłe, choć dołki zdarzają się czasami, to w sumie jest nienajgorzej. Gorsze jest co innego- mdłości i problemy z przewodem pokarmowym. Mój lekarz zasugerował gastroskopię, zrobiłem ją, wynik był dobry- brak wrzodów, raka i helicobacter. Mimo tego lekarz nie zmienił mi leku- co więcej, zwiększył dawkę z 10 do 15mg. No i problemy jelitowe zwiększyły się. Trudno mi po raz kolejny zwracać uwagę lekarzowi na te problemy, mam też już trochę dość zmian antydepresantów, których w ciągu lat 20, bo to już tyle czasu je biorę, trochę się przewinęło. Więc uznałem, że coś za coś, może inaczej się nie da.

Wojciech
Ocena
Oceniono 5 na 5
4 czerwca 2024

Zaburzenia psychosomatyczne (bóle, szumy) – po Brintellix ogromna poprawa. Ze skutków ubocznych – lekko obniżone libido

Paweł
Ocena
Oceniono 1 na 5
2 czerwca 2024

Biorę Brintellix 4 dzień i mnie mega pobudza jestem rozdrażniona taki niepokój w środku natłok myśli narazie na mnie nie działa

Magda
Ocena
Oceniono 1 na 5
30 maja 2024

Na mnie zadziałał bardzo źle. Mam straszne pieczenie w głowie od roku. Moje życie to dramat po tym leku. Szkoda, że tak na mnie zadziałał.

Wiktoria.
Ocena
Oceniono 5 na 5
15 kwietnia 2024

Postawił mnie na nogi, krótko mówiąc. Około miesiąc i nastrój był zdecydowanie lepszy, wróciła motywacja i zdolność do relaksu. Brałem jednocześnie leki na insulinooporność i nie zauważyłem nowych skutków ubocznych.

K
Ocena
Oceniono 5 na 5
11 kwietnia 2024

Jestem mega zadowolona. 6 miesięcy super pomocy, ale teraz zaczynam mieć kłopot z oczami i zastanawiam się: Czy ktoś ma zaburzenia pola i ostrości widzenia?

Lili
Ocena
Oceniono 5 na 5
29 marca 2024

Cześć wszystkim, Dzisiaj dostałem receptę na stosunkowo nowy lek przeciwdepresyjny, Brintellix, po około 2 latach zażywania Zoloftu razem z Wellbutrinem. Zoloft w zasadzie wykonywał swoje zadanie, ale powodował dużo ciągłego pocenia się, co stawało się niemal nie do zniesienia w miesiącach letnich. Pełna przejrzystość, doświadczyłem również typowych skutków ubocznych seksualnych, głównie obniżonej wrażliwości i libido, ale trochę się tego spodziewałem przy każdym SSRI. Brintellix został mi przedstawiony jako lek o niewielkich skutkach ubocznych, działający na receptory 5-HT w celu wspomagania koncentracji i motywacji oraz zapobiegania rodzajowi obojętności, jaka może wystąpić przy niektórych lekach przeciwdepresyjnych. Powiedziano mi także, że będzie miał mniej więcej takie same działanie przeciwdepresyjne jak Lexapro, chociaż z tego co widzę w Internecie to Brintellix nie jest SSRI.
W Internecie nie ma opinii dzień po dniu o Brintellix, dlatego postanowiłem udokumentować swoje doświadczenia z lekiem, w miarę jak się rozwijają, aby dostarczyć perspektywy i anegdotycznych informacji innym osobom w podobnym położeniu. Może to co napiszę komuś pomoże 🙂
Trochę o mnie, jestem mężczyzną wczesnych lat 30-tych, cierpiącym na depresję i zaburzenia lękowe uogólnione. Od około 19 roku życia szukam różnego rodzaju leczenia poznawczego i farmakologicznego na te problemy. Chyba to, co próbuję powiedzieć, to że już dosyć dobrze znam się na tym wszystkim (tak jak pewnie wielu z nas) i będę brał pod uwagę wiele rzeczy, przedstawiając moje doświadczenie. Obecnie powiedziałbym, że mam już tydzień lub dwa pełnego nasilenia epizodu głębokiej depresji. Przestałem brać Zoloft około 3 miesięcy temu i polegałem tylko na Wellbutrinie do teraz. Jestem w punkcie, w którym nic nie sprawia przyjemności, a wszystko jest przytłaczające. Gdzie po prostu nie chcesz istnieć, ale niekoniecznie chcesz podejmować kroków, aby to zrobić. Wiele płaczu z okazjonalnymi atakami paniki różnego stopnia nasilenia.
Na koniec chciałbym powiedzieć każdemu, kto to czyta, że nie jesteś sam. Wiem, że to jest tak oklepane, jak to tylko możliwe, ale to, co mam na myśli, to że nie ma niczego, co by nas dzieliło w naszym cierpieniu. To jest podchwytliwa choroba, i łatwo poczuć, że ktoś inny ma to lepiej, gorzej lub inaczej niż ty. Nie mam odpowiedzi, mogę tylko dzielić się swoimi własnymi doświadczeniami, gdy borykam się z pytaniami.
Dzień 1 – Dzisiaj zażyłem pierwszą dawkę Brintellix, około 6 godzin temu. Powiedziano mi, że Wellbutrin może wzmocnić działanie Brintellix, dlatego zaczynam od połowy tabletki (5 mg). Zauważyłem stałe uczucie fermentacji w żołądku. Nie jest to całkowicie nieprzyjemne, bez bólu ani mdłości, ale jestem tego świadomy. Przez około godzinę czułem się lekko zaczerwieniony i ciepły, ale bez nadmiernego pocenia się. Obecnie wszystko wróciło do normy, z delikatnym mrowieniem w ciele, mieszającym się z okazjonalnymi dreszczami typu motyle w brzuchu. Mentalnie jestem trochę zamglony i zdezorientowany, ale nie powoduje to dodatkowego lęku. Potrafię się skoncentrować na większości rzeczy, o ile się postaram. Mgła umysłowa trochę przyćmiewa moje zwykłe lękliwe myśli, i nie czuję tak silnego związku z nimi. Mam mieszane uczucia co do leków, które wywołują wyczuwalne efekty, ale czuję się bardziej obecny w teraźniejszości.
Dzień 2 – Kontynuuję z dawką 5 mg, dzisiaj efekty są mniej zauważalne. Nadal czuję lekkie mrowienie w żołądku, ale wydaje się to mniej nasilone. Nie doświadczyłem żadnego zaczerwienienia ani nadmiernego pocenia się, choć pojawiły się kilkukrotne krótkie dreszcze. Moja lękliwość wydaje się być bardziej na poziomie fizycznym. Jest prawie jak pewne rozłączenie, gdzie nie powoduje to takiej paniki, jak normalnie. Nie powiedziałbym, że czuję się spokojny. Głównie odczuwam mgłę umysłową, co sprawia, że nie jestem tak bystry, jak zwykle. Wczoraj zasnąłem stosunkowo łatwo, ale doświadczyłem kilku potowych nocnych potów i kilkukrotnie się obudziłem. Mentalnie odczuwam pewne ukojenie, ponieważ normalne czynności nie wydają się już tak przytłaczające. Nadal brakuje mi jednak prawdziwej chęci do zrobienia czegoś poza koniecznymi obowiązkami. Ekscytacja, nadzieja i zadowolenie wciąż są nieobecne, ale na tym wczesnym etapie to nie jest zaskakujące.
Dzień 4 – Kontynuuję z dawką 5 mg. Nic nowego, choć doświadczyłem lekkiego niepokoju żołądkowego, ale może to było po prostu normalne niestrawność. Jutro zwiększę dawkę do 10 mg.
Dzień 5 – Zwiększenie do pełnej dawki 10 mg. Zaskakująco nie doświadczyłem nawrotu początkowych skutków ubocznych, jak sądziłem. Tylko kilka momentów zaczerwienienia i kontynuowana mgła umysłowa, która wydaje się trochę się rozpraszać? Jeszcze nie jestem pewien, czy moje ogólne nastawienie staje się bardziej pozytywne. To początek mojego weekendu, i szczerze mówiąc, prawdopodobnie wypiję kilka drinków w pewnym momencie. Zobaczymy, czy to spowoduje jakieś nieoczekiwane dziwactwa.
Dzień 6 – Nie zauważyłem niczego bardzo istotnego. Jednakże nadal nie czuję, że depresja naprawdę ustępuje w taki sam sposób, jak myślałbym w tym momencie przy stosowaniu SSRI. Skończyło się na kilku piwach, co wiem, że nie jest najlepszym pomysłem, i sprawiło, że bardzo chciało mi się spać. Trudno ocenić skuteczność leku przeciwdepresyjnego w tym wczesnym stadium, ale nadal czuję prawdziwą potrzebę ulgi (stąd piwa), i nie wydaje się, że już to osiągnąłem. Mimo to, zamierzam kontynuować leczenie i wypełnić pełną receptę na 30 dni. Nie jestem zadowolony z ceny, ale nie mam innej opcji. Jako ostateczną uwagę, należy zachować ostrożność przy używaniu napojów energetycznych lub suplementów podczas przyjmowania tego leku. Zwykle piję tylko kawę, ale dziś bardzo mnie męczyło i sięgnąłem po jedną z tych małych butelek z energetykiem. Wypiłem około połowy butelki, zanim zauważyłem, że czuję się nieprzyjemnie spięty: klatka piersiowa zaciskała się, brzuch mrowił, a było gorąco i spocony. Najlepiej mogę to opisać jako umiarkowany atak paniki, ale z oderwaniem umysłowym. Czysto fizycznie, nie było to przyjemne, ale też nie psychologicznie przerażające. Trwało to około 90 minut, ale teraz wydaje się, że minęło.
Dzień 7 – Dzisiaj lepiej radzę sobie z samą kawą. 😀 Nadal odczuwam lekkie mrowienie w żołądku, a czasami wydaje mi się trochę za ciepło, ale nie czuję się tak roztargniony, jak wcześniej. Mentalnie czuję, że jestem lepiej przygotowany do radzenia sobie z różnymi zadaniami, problemami, obowiązkami, które na mnie spadają, jakby byłem w stanie przerzucić je z klocków Tetris w spójne linie, zamiast zastygać, gdy one się piętrzą. To jakby otrzymać zdolność do faktycznego działania wobec stresu, kiedy wcześniej wewnętrznie go internalizowałem i załamywałem się pod jego ciężarem. Czuję się o wiele bardziej obecny w teraźniejszości, a zajmowanie się problemami bezpośrednio pomaga mi w utrzymaniu się w niej.
Dzień 8 – Dzisiaj znacznie lepiej radzę sobie trzymając się tylko przy kawie. :p Nadal mam lekkie mrowienie w żołądku, a czasami wydaje mi się trochę za ciepło, ale nie czuję się tak roztargniony, jak wcześniej. Mentalnie mam wręcz wrażenie, że jestem lepiej przygotowany do radzenia sobie z różnymi zadaniami, problemami, obowiązkami, które na mnie spadają, jakby byłem w stanie przerzucić je z klocków Tetris w spójne linie, zamiast zastygać, gdy one się piętrzą. To jakby otrzymać zdolność do faktycznego działania wobec stresu, kiedy wcześniej wewnętrznie go internalizowałem i załamywałem się pod jego ciężarem. Czuję się o wiele bardziej obecny w teraźniejszości, a zajmowanie się problemami bezpośrednio pomaga mi w utrzymaniu się w niej.
Dzień 9 – Dzisiaj jestem bardzo zmęczony z powodu problemów z harmonogramem pracy, więc będę zwięzły. Wciąż wszystko idzie dobrze. Sensacje w żołądku wciąż są obecne, ale dużo mniej dokuczliwe. Czasami występują krótkie okresy lekkiego zaczerwienienia, ale bez pocenia się lub dreszczy. Przez ostatni tydzień miałem nieco zaparcia, ale od dzisiaj rzeczy wróciły do normy. (przepraszam :p) Wczoraj rano miałem o wiele więcej ostrości umysłu i energii niż zwykle, co sprawiło, że zastanawiałem się, czy nie doświadczam stanu granicznej manii. Jednakże może to po prostu oznaczać, że zaczynam się ponownie czuć funkcjonalnie, a różnica jest tak drastyczna, że rzuca się w oczy. Ogólnie sen był w porządku, z ewentualnymi niedoborami bardziej wynikającymi z nocnych zmian pracy niż cokolwiek innego. Mimo to będę to obserwować.
Dzień 10 – Dziś reakcja żołądka jest bardzo intensywna. Jest dużo fermentacji, a mam dziwne uczucie w gardle, jakby coś utknęło w przełyku. Mój brzuch wydaje się trochę naprężony, jakby był wypełniony powietrzem, ale nie mogę się dobrze wybić. Wczoraj trochę więcej spałem, ale sen był niespokojny i niespokojny, i obudziłem się czując się zaspanym i marudnym. Mój nastrój nie jest tak wysoki jak wczoraj, i choć nie powiedziałbym, że jest niski, czuję, że brakuje mi motywacji. Jestem spokojny, ale nieswojo, a może nawet trochę oszołomiony. Przeważnie to uczucie „kulki w gardle” najbardziej mnie denerwuje. Cały dzień jest dosyć uporczywe.
Dzień 11 – Mrowienie w żołądku trwało przez większość wczorajszego dnia i faktycznie sprawiło, że trudno mi było zasnąć. Ale kiedy już zasnąłem, spałem znacznie głębiej. Dziś wydaje się znacznie lepiej, uczucie jest o wiele mniej zauważalne, a uczucie „kulki w gardle” również zniknęło. Czuję się dziś o wiele bardziej stabilnie, ani zbyt podniesiony, ani zbyt przybity. Moje troski o innych ludzi nie mają już takiego ciężaru, jak dawniej, i wydają się bardziej jak odległe zmartwienia. Wydaje się, że jestem znacznie bardziej związany z tym, co dzieje się w moim własnym życiu. Uczucie zadowolenia i akceptacji siebie wydaje się znacznie bardziej osiągalne, co daje mi odrobinę nadziei. Mam umówioną wizytę u lekarza za 2 dni i myślę, że będę kontynuować Brintellix w aktualnej dawce 10 mg. Początki były trudne, ale nie mogę zaprzeczyć rezultatom. Od teraz, o ile nie pojawi się jakakolwiek nieprzewidziana negatywna reakcja, będę aktualizować i napiszę nowy komentarz z opinią 😉
Mam nadzieję, że pomogłem komuś z was. Pozdrawiam Daro

Darek
Ocena
Oceniono 5 na 5
16 marca 2024

Choruję na CHAD. Na początku brałam różne leki, po których, co prawda mogłam funkcjonować, ale to nie było to, co przed chorobą. Zmieniłam lekarza, który przepisał mi Brintalix. Gdy zaczęłam go brać, zaczęłam bardzo źle się czuć, wzmogły się objawy. Stopniowo jednak to ustępowało, po ok. 4 miesiącach zorientowałam się, że normalnie funkcjonuję, dobrze się czuję, a nawet umiem odczuwać szczęście! Ten lek przywrócił mi moje życie i moją normalność z przed choroby. Bywa czasem, bardzo rzadko, że mam gorsze momenty, ale to trwa bardzo krótko (dzień do dwóch), ma nieduże nasilenie i nie zakłóca normalnego funkcjonowania. Jestem dużo bardziej wrażliwa niż przed chorobą. Wcześniej, gdy ktoś mnie atakował, robiłam to samo, a teraz się wycofuję, dużo bardziej przeżywam niepowodzenia oraz nerwy w trakcie sesji, ale prócz tego żyje normalnie, jak kiedyś. Przyjmuje brintalix 10 mg.jeden raz dziennie, lamotrix po 125 mg. dwa razy dziennie i trittico przed snem.

Ela

Dodaj własną opinię



Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.

4.1
Oceniono 4.1 na 5
4.1 na 5 gwiazdek (na podstawie 34 opinii)
Świetny47%
Bardzo dobry32%
Średni6%
Słaby9%
Straszny6%

Ostatnia aktualizacja: 22 lutego 2026