Asertin, choć okazał się skuteczny dla wielu pacjentów w łagodzeniu objawów depresji i lęku, nie jest pozbawiony skutków ubocznych. Niektórzy pacjenci zauważyli pozytywne zmiany w swoim życiu, mimo początkowego dyskomfortu związanego z suchością w ustach, problemami ze snem czy zmęczeniem. W niektórych przypadkach, skutki uboczne były na tyle intensywne, że pacjenci musieli przerwać terapię, szczególnie gdy utrudniało to codzienne funkcjonowanie, jak problemy z koncentracją. Podkreślono jednak, że każdy jest inny i reaguje na leki inaczej, więc to, co działa dla jednej osoby, może nie działać dla innej.
Zażywam Asertin od 3 miesięcy w dawce 50. Widzę znaczącą różnicę, zgłosiłam się do lekarza z objawami depresji umiarkowanej i stanami lekowymi. Obecnie czuję większy spokój, natłok negatywnych myśli ucichł, ataki paniki już się nie pojawiają. Z minusów jestem dość senna, mogę spać po 10h. Pamiętam że przez pierwsze 2 tygodnie dość dziwnie się czułam. Obecnie lepiej funkcjonuje w życiu prywatnym i pracy, mam więcej energii, chęci do działania i inicjatywy by zmieniać moje nawyki. Już nie paraliżuje mnie strach.
Jestem na Asertin 50 od 5 miesięcy. Czuje się lepiej i wstaje bez myśli 'czemu nie umarłem w czasie snu’. Jest zdecydowanie lepiej.
Przez pierwszy 2 tyg brałem dawkę 25 a następnie 50. Pierwsze 4 tygodnie były ciężkie lecz nie wiem czy to była wina Asertinu czy Bupoprionu (150/300) bo oba leki mam przypisane. Przez ciężkie 4 tygodnie mam na myśli: częste bóle głowy, nagłe zimne poty,
poczucie lęku, który nasilał się szczególnie na 1-2h przed następną dawką a chwilę po przyjęciu następnej porcji ustępował. W tym okresie miałem często ochotę odstawić leki ale czytałęm że nieraz warto przetrzymać pierwsze tygodnie. I faktycznie warto było. Sen powoli wraca do normy, mam więcej energii i przedewszystkim ustąpiła ta szarość z myśli.
Ze względu na to że nie mam porównania z innymi lekami i zarazem łykam jeszcze Bupoprion 300 przez co nie wiem co bardziej pomaga 😉 to dam bezpieczne 4 gwiazdki.
W sumie asertin biorę od 2 lat. Zaczynałam od dawki 50mg. Po czasie miałam zwiększoną na 75,100,125 i teraz jestem od prawie 12 tyg na docelowej dawce 150. Do tego biorę spamilan 10mg. Jestem załamana. Czytam że wszędzie wszystkim asertin pomaga a ja się ciągle męcze..była. u psychiatry. Dodała mi mirtor ale go nie biorę bo on powoduje u mnie ogromne napady głodu. Już niewiem co robić. Jestem załamana. Czy jest jeszcze szansa na poprawę ?
Ja biorę już 5 lat Asertin 50 mg.Bardzo mi pomógł bardzo dobry lek
Od dwóch dni zażywam Aserin50
Pierwszy dzień mega kiepski
Senność, suchość w gardle wieczorne wymioty, potliwość stóp,nieprzespana noc
Na drugi dzień napad smutku płacz
Suchość w gardle spadek energii
Dziś wzielam połowę tabletki
Suchość w gardle została potliwość stóp ,brak sił i ogólne znurzenie
Konaultacja z lekarzem wczoraj nie była możliwa ma zadzwonić dzis
Czy ktoś miała tak samo
Wiem że to trzeba czasu aby leki zaczęły się przysfajac bo to nie są tabletki na ból głowy że odrazu przejdzie
liczę na poprawę nastroju
Próbowałem się zabić,odratowali mnie,
szpital psych., diagnoza – depresja, leczenie
Asertinem 50, nie wierzyłem, że to coś
zmieni,a jednak,3 tyg.i uwierzyłem, że można żyć.Pod nadzorem lekarza psych.
zażywam cały czas.Bez skutków
ubocznych.Polecam.
Biorę asertin od tygodnia i po 5 dniach zaczęłam mieć wybuchy gorąca które mijają po kilku minutach czy ktoś miał tak samo bo wszędzie czytam że bezsenność, zawroty głowy ale o wybuchach nikt nie pisze.
Witam.Zachorowalam na depresję a moje życie stało się jedna wielką tragedią.Ciągle natrętne myśli,lęki,stany nerwowości ekstremalnej
Potrafiłam obudzić się o.2 w.nocy i bać się tego co przyniesie jutro.Byl to stan jakby ktoś przyłożył mi nóż do szyi i poteafilo to.trwac 2-3godziny.Płakalam z byle powodów,bałam się jutra.W końcu postanowiłam udać się do.lekarza psychiatry.Diagnoza :Silna depresja i stany lękowe.Pierwsze leki tritico i coaxil.Nie trafione ..Latałam po nich jak po jakimś narkotyku.Gadalam,biegałam a nocami nadal czułam lęki
Zmiana leków na Asertin i miansek na noc.Co mogę powiedzieć,zdarzają mi się wybudzenia w nocy i te dziwne myśli ale można powiedzieć że po 2 miesiącach są przynajmniej o 70%lżejsze.W dzień czuje się dobrze,tzn nie mam lęków,natrętne źle myśli mnie prawie opuściły.Są gorsze dni ale tak naprawdę moje życie się polepszyło.Jestem tak jakby na lini prostej ,nie mam wzlotów,euforii ale też nie mam strasznych upadków.Tak jakbym się znajdowała po środku.Zastanawiam się nad zwiększeniem dawki Asertinu ,może 50 jest ciut za mala dla mnie.Zobqczymy co powie lekarz.Pozdrawiam Wszysykich cieplutko.S.
Jak na razie a biorę 0.25 jest ok Mam mdłości. Ale to dopiero 3 dzień Brałam wiele leków i z nim wiążę nadzieję na poprawę
Początkowo mdłości i brak apetytu- problem ze śniadaniem ( 3-4 tygodnie) ale zdecydowana poprawa nastroju. Żadnych problemów ze snem – spokojne zasypianie i 6-7 godzin nieprzerwanego snu. Zdecydowanie wyciszenie, nie irytuję się tak łatwo jak przedtem a jednocześnie poprawa koncentracji, myślenia i pamięci. Na mnie Asertin działa bardzo dobrze.
Od kiedy zacząłem brać Asertin, moje codzienne życie stało się o wiele łatwiejsze. Przez lata zmagałem się z depresją, której nie dało się kontrolować. Czułem się zagubiony, smutny i pusty. W końcu moja terapeutka zasugerowała mi spróbowanie Asertina. Początkowo miałem mieszane uczucia, ale teraz, po kilku miesiącach, widzę wyraźną poprawę. Nie mam już takich drastycznych wahnięć nastroju. Nie mówię, że jestem całkiem zdrowy, ale z pewnością jest lepiej. Jedyne, co mi przeszkadza, to niektóre skutki uboczne, takie jak suchość w ustach i problemy ze snem. Ale to jest niewielka cena za poprawę jakości życia.
W moim wieku, nie jest łatwo przyznać, że cierpisz na coś tak niematerialnego jak depresja. W pewnym momencie zauważyłem, że staję się coraz bardziej obojętny na rzeczy, które wcześniej sprawiały mi przyjemność. Spotkania z rodziną, spacery, moje ukochane książki – wszystko to straciło swój smak. Rozmawiałem z moim lekarzem rodzinnym, który zaproponował mi Asertin.
Pierwsze tygodnie były trudne. Czułem się zmęczony, miałem suchość w ustach i nie mogłem spać. Ale postanowiłem się nie poddawać. Po około miesiącu, zacząłem zauważać różnicę. Znowu mogłem cieszyć się małymi rzeczami. Czytałem książki z uśmiechem na twarzy, a spotkania z rodziną przestały być dla mnie męką. Wciąż borykam się z niektórymi skutkami ubocznymi, głównie problemami ze snem, ale są one do zniesienia. Moje życie nie jest idealne, ale jest o wiele lepsze niż przed Asertinem. Teraz czuję, że znowu jestem częścią świata, a nie tylko jego obserwatorem.
Młodość to powinien być czas pełen radości, zabawy i odkrywania świata. Dla mnie jednak, przez większość czasu, był to czas ciemności. Lęk i depresja były dla mnie codziennością od momentu, kiedy skończyłam 18 lat. Po wielu rozmowach z różnymi terapeutami, postanowiłam spróbować leków. Tak trafiłam na Asertin.
Początkowo, lek wydawał się działać dobrze. Zauważyłam, że mniej się martwię i jestem mniej przygnębiona. Ale po kilku tygodniach, zaczęłam odczuwać skutki uboczne. Najpierw było to uczucie zmęczenia, potem zawroty głowy. Najgorsze jednak były problemy z koncentracją. Jako studentka, muszę być w stanie skupić się na swojej pracy, a Asertin to uniemożliwiał. Po dwóch miesiącach, musiałam zakończyć terapię.
To był dla mnie duży zawód. Naprawdę chciałam, żeby ten lek działał, ale niestety nie mogłam sobie pozwolić na takie skutki uboczne. Mimo wszystko, nie rezygnuję i szukam innych możliwości leczenia. Przypomnijcie sobie, że nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania dla wszystkich. Każdy z nas jest inny i to, co działa dla jednej osoby, nie musi działać dla innej.
Jestem mamą dwóch nastolatków i po diagnozie depresji postanowiłem spróbować Asertinu na polecenie mojego psychiatry. Byłam na początku sceptyczna, ale ten lek naprawdę pomógł mi wrócić do normalności. Nie jestem już tak zestresowana i mogę cieszyć się małymi rzeczami w życiu. Na pewno odczuwam skutki uboczne, jak uczucie zmęczenia i nieco obniżone libido, ale są one do zniesienia.
Zacząłem brać Asertin w trakcie studiów, gdy zdiagnozowano u mnie zespół lęku generalizowanego. Lęk zdecydowanie osłabł, a ja jestem w stanie lepiej funkcjonować. Przede wszystkim skończyły się te niekończące się spirale lękowe. Skutki uboczne były dla mnie minimalne, ale czasami odczuwam lekką senność.
Asertin to lek, który stosowałam przez prawie rok i muszę powiedzieć, że stanowił on prawdziwą zmianę dla mnie. Od początku mojej terapii, poczułam istotne poprawy w moim samopoczuciu.
Pierwsze, co zauważyłam, to ogólny wzrost mojego nastroju. Stałam się bardziej optymistyczna i zaczęłam cieszyć się z małych rzeczy, które wcześniej wydawały mi się bez znaczenia. Czułam, jakby ciężar, który wcześniej ciągnął mnie w dół, zniknął.
Poza tym, nie miałam żadnych skutków ubocznych, co dla mnie było niezwykle ważne. Wiele razy słyszałam o nieprzyjemnych efektach ubocznych innych leków psychotropowych, takich jak nudności, bóle głowy czy problemy ze snem. Z Asertinem nie doświadczyłam niczego takiego. Czułam się po prostu dobrze i stabilnie, co było dla mnie dużą ulgą.
Wreszcie, zauważyłam, że Asertin pomógł mi poprawić moje zdolności koncentracji i skupienia. Wcześniej miałam problemy z zakończeniem zadania lub skupieniem się na jednym projekcie. Po rozpoczęciu leczenia Asertinem, zauważyłam, że mogę skupić się na swoich zadaniach z większą łatwością.
Asertin okazał się dla mnie bardzo skutecznym lekiem. Uważam, że był to kluczowy element w poprawie mojego samopoczucia i polecam go innym, którzy zmagają się z podobnymi problemami. Oczywiście, zawsze warto skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem jakiejkolwiek nowej terapii lekowej.
Niestety Asertin nie zadziałał dla mnie tak, jakbym tego chciała. Po kilku tygodniach odczuwałam intensywne mdłości, które utrudniały mi codzienne funkcjonowanie. Lekarz sugerował, że te objawy powinny minąć, ale po dwóch miesiącach zdecydowałam, że nie mogę dalej tak funkcjonować. Pamiętajcie, że każdy jest inny i to, co działa dla jednej osoby, niekoniecznie musi działać dla innej.
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 11 lutego 2026