Alventa generalnie otrzymuje pozytywne opinie od pacjentów różnych grup wiekowych, którzy zmagają się z depresją i lękiem. Wielu z nich zauważa znaczącą poprawę samopoczucia, mimo początkowych skutków ubocznych, takich jak nudności, problemy ze snem, bóle głowy czy suchość w ustach.
Moje doświadczenia z Alventą zaczęły się ponad 2 lata temu. Codzienni 75mg. Wcześnie próbowałam innych leków po których tyłam, puchłam i czułam się otumaniona. Alventa zdziałała niejako cuda. Dolegliwości lękowo depresyjne ustąpiły aż miło, a skutki uboczne były niezauważalne. Odzyskałam jakby apetyt na życie.
Pierwszy raz w tym roku wyjechałam na wakacje za granicę. Morze, ciepełko, same atrakcje. Dzień przed powrotem (14 dni wyjazdu), zorientowałam się, że w ogóle nie brałam tabletek. Zapomniałam ich spakować na wyjazd. I cóż, okazało się że można żyć szczęśliwie nawet nagle je odstawiając.
Po powrocie do domu w szarą rzeczywistość, nagle poczułam się gorzej i gorzej i – wróciłam do Alventy. Prawda jest taka, że wszystko mamy głowie. To zapewne wspaniały wspomagacz, który działa jak się go trzymamy. I puścić się go można z łatwością, tylko wtedy, kiedy jesteśmy szczęśliwi.
W każdym razie – lek polecam. Fajnie działa w tle.
Witam ponownie. Niestety, drugi raz Alventa 75 (SNRI) nie „zaskoczyła”. Po 5 tygodniach brania efektu „wow” jak kiedyś – już nie było. Miałem tylko skutki uboczne bez poprawy samopoczucia. Po wizycie u „świrologa” zdecydowaliśmy o odstawieniu Alventy 75. Przeznaczam na to 2 tygodnie, odsypując po kilkanaście ziarenek co dzień, aż do zera. W kapsułce Alventy 75 jest około 230 ziarenek. Jestem w połowie. Skutki uboczne przy takim powolnym zmniejszaniu dawki – minimalne. Byle nie panikować. Jak ktoś ma duże skutki uboczne może zmniejszać po 10 ziarenek. Już kiedyś tak robiłem i było OK. Tylko pytanie: co dalej. Niby dostałem nowy lek Nexpram 10mg, ale to twarde tabletki SSRI i boję się, że w przypadku odstawienia nie będę mógł stopniowo odsypywać ziarenek, bo ich nie ma! Na razie jestem na Pregioli 75mg (pregabalina) 1 raz dziennie. I tu też mam zagwozdkę, bo w kapsułce nie ma granulek tylko taki „cukier puder”! Jak to potem powoli zmniejszać w razie odstawiania? Już raz próbowałem „zejść” z tego cudownego leku, to skutki uboczne były masakryczne! Mam wprawdzie wagę o dokładności 0,01g ale to za dużo! Życzę więc wszystkiego co dobre dla współtowarzyszy niedoli. 🙂 Pozdrawiam. Dziadek Andrzej.
Alvente brałem 3 lata w dawcę 75mg raz dziennie (wieczorem) Po pierwszych dwóch tygodniach męczarni z akceptacją leku, nastąpił cud! Wstałem rano jak nowo narodzony! Niestety, kiedy utraciłem kontakt z lekarzem przerwałem stopniowo terapię Alventą. To był błąd. Po dwóch latach deprecha wróciła jeszcze silniejsza. Więc i ja w porozumieniu z lekarzem (nowym) wracam do Alventy. Byle przetrwać pierwsze dwa tygodnie, to potem jest już z górki i można znów zacząć cieszyć się życiem. Są skutki uboczne jak problemy z seksem, ale ja już mam około 70-tki więc to mnie już tak nie boli. Za to może wrócę do żywych, bo teraz to jestem jak zombi, a nie jak normalny człowiek. Zdrowia życzę wszystkim z deprechą i tego, by się nie poddawali. Jak jeden lek nie działa, próbować inny. Mnie Alventę lekarz trafił dopiero za piątym razem. A więc cierpliwości, a wszystko jest możliwe. Dziadek Andrzej.
Okej, więc wzięłam swoją pierwszą dawkę Alventy i muszę powiedzieć, że doświadczenie jest mieszane. Zawroty głowy są dość uciążliwe; czuję się jakbym była na karuzeli, która nie przestaje się kręcić. Nie mogę powiedzieć, że to przyjemne, ale trzymam się z nadzieją, że to przejdzie po kilku dniach.
Bezsenność to kolejna rzecz, która mi doskwiera. Leżę w łóżku, patrzę w sufit i choć czuję się zmęczona, nie mogę zasnąć. Myślę o tym, jak to wpłynie na mój kolejny dzień, i to dodatkowo mnie stresuje.
Ale tu jest ciekawa część: jestem spokojniejsza. Może to brzmi sprzecznie z tym, co wcześniej napisałam, ale tak naprawdę jestem mniej napięta. Myśli, które zwykle by mnie przytłoczyły, teraz nie wydają się aż tak straszne. Jest w tym jakaś ulga, którą trudno wyrazić słowami.
Zastanawiam się, czy te efekty uboczne z czasem miną. Czy korzyści, jakie zauważyłam, będą trwałe? Czy zawroty głowy i bezsenność ustąpią? Mam nadzieję, że tak. Na razie trzymam się z myślą, że leczenie potrzebuje czasu, aby zadziałać. Nie mogę ocenić tego leku na podstawie jednej dawki, więc daję mu szansę.
Brałam początkowo 37,5 mg niestety po pierwszej tabletce doznałam strasznego otumanienia a lęk który odczuwałam był straszny. Budziłam się w nocy, miałam poczucie bezradności, do takiego stopnia ze nie mogłam normalnie funkcjonować. Odstawiony i mam z nim złe wspomnienia. Przez to jestem zrażona do farmakoterapii ale próbujemy escitalopram 🙂
Jestem osobą aktywną zawodowo i mama dwóch dzieci. Depresja sprawiła, że stało się to niemożliwe. Zaczęłam brać Alventę po długiej walce z uczuciem beznadziejności i lęku. W ciągu pierwszych kilku tygodni odczuwałam pewne skutki uboczne, takie jak bóle głowy i suchość w ustach, ale te objawy zniknęły po pewnym czasie. Czuję się teraz o wiele lepiej, a moje codzienne funkcjonowanie wróciło do normy. Zauważyłam jednak, że jeśli zapomnę o dawce, moje samopoczucie gwałtownie się pogarsza.
Zaczynałem od małych dawek Alventy, kiedy mój psychiatra zdiagnozował u mnie zaburzenia lękowe. Wcześniej próbowałem kilku innych leków, ale zawsze odczuwałem zbyt silne skutki uboczne. Alventa okazała się być dla mnie dużo lepsza. Zauważyłem stopniową poprawę mojego samopoczucia, mniej myśli katastroficznych, a moja zdolność do radzenia sobie ze stresem znacznie się poprawiła. W przeciwieństwie do innych leków, skutki uboczne były dla mnie minimalne, chociaż muszę przyznać, że początkowo miałem problemy z trawieniem.
Zmagam się z depresją od lat. Leki, które brałam wcześniej, zawsze kończyły się na tym, że po kilku miesiącach przestawały działać. Ale kiedy mój lekarz przepisał mi Alventa, coś się zmieniło. W moim życiu wrócił jakiś rodzaj stabilności. Pomimo tego, że pierwsze dwa tygodnie były trudne – odczuwałam silne nudności i miałam problemy ze snem – to potem moje samopoczucie zaczęło się poprawiać. Teraz czuję, że mam więcej energii do codziennych czynności i mogę cieszyć się życiem. Alventa nie jest jednak lekiem idealnym. Na przykład, jeśli zapomnę wziąć dawkę, natychmiast odczuwam zawroty głowy i złe samopoczucie. Muszę zawsze pamiętać o regularnym zażywaniu.
Zaczęłam stosować Alventa około 6 miesięcy temu z powodu chronicznej depresji. Muszę powiedzieć, że ten lek zdecydowanie poprawił moje samopoczucie. Na początku odczuwałam pewne skutki uboczne, takie jak zawroty głowy, nudności i suchość w ustach, ale po pewnym czasie zniknęły. Jednakże, co jakiś czas mam nieprzyjemne uczucie 'odstąpienia’ jeśli zapomnę wziąć dawkę. Dlatego zawsze muszę pamiętać o regularnym zażywaniu leku.
Zmagam się z lękiem społecznym i depresją od czasów liceum. Próbowałem różnych leków, ale większość z nich nie działała dla mnie, lub skutki uboczne były zbyt mocne. W końcu mój psychiatra zaproponował Alventa. Początkowo byłem sceptyczny, ale teraz jestem wdzięczny, że zdecydowałem się spróbować. Alventa pomogła mi odzyskać kontrolę nad moim życiem. Moje myśli są teraz mniej chaotyczne, a lęki znacznie mniej paraliżujące. Czuję, że mogę w końcu normalnie funkcjonować. Zauważyłem tylko jedno poważne działanie niepożądane: utratę apetytu, ale to również przyniosło pozytywne skutki – schudłem kilka kilogramów.
Zaczęłam zażywać Alventa około rok temu, kiedy moje poczucie smutku i beznadziejności stało się zbyt trudne do zniesienia. Moje obawy związane z zażywaniem leku na depresję były znaczne, ale zdrowy rozsądek zdecydował. Przez pierwsze dwa tygodnie miałam problemy ze snem i pewnym poczuciem niepokoju. Ale po tym okresie, zauważyłam stopniowe poprawę mojego samopoczucia. Teraz czuję się o wiele lepiej, jestem w stanie cieszyć się z małych rzeczy, a mój nastrój jest znacznie bardziej stabilny. Skutki uboczne są obecnie minimalne, odczuwam jedynie pewną suchość w ustach. Ale dla mnie to małe niedogodności w porównaniu z korzyścią, jaką daje mi Alventa.
Uwaga: Informacje od użytkowników dotyczące produktów nie przechodzą procesu weryfikacji. Nie można więc być pewnym, czy osoba komentująca faktycznie nabyła lub używała danego produktu. Firmy czasem zlecają publikację anonimowych opinii, aby kreować korzystny wizerunek swoich produktów lub dyskredytować konkurencję. Z tego względu zalecamy opieranie się głównie na wiedzy i odpowiedziach farmaceutów.
Ostatnia aktualizacja: 23 listopada 2025